100 g cukru pudru lub cukru drobnego (nieco więcej niż pół szklanki)
2 łyżki z brzuszkiem śmietany
ok. 400 g mąki pszennej - 3 szklanki( u mnie tortowa) (szklanka o poj 250 ml)
1 łyżeczka cukru waniliowego
ok. 150 g dżemu żurawinowego
szczypta soli
foremki jak na zdjęciu poniżej
Do miękkiego masła dodaję cukier, cukier waniliowy i chwilę miksuję na gładko. W trakcie dodaję śmietanę, szczyptę soli a na koniec przesianą mąkę. Mieszam wstępnie szpatułką a potem chwilę wyrabiam ręcznie. Jeśli ciasto zbyt suche można dodać ciut śmietany a jeśli nieco mokre trochę mąki. Ciasto po wyrobieniu odstawiam pod przykryciem w chłodniejsze miejsce, żeby odpoczęło. Po czym dzielę na kilka porcji i każdą kolejno wałkuję na cienkie placki i wykrawam ciastka wg metody: ciastko pełne na spód i ciastko z dziurką na wierzch. Wstawiam do nagrzanego piekarnika do temperatury ok. 180 stopni C. grzałka góra-dół, środkowa półka, na około 12 minut. Trzeba jednak pilnować by ciastka zbytnio się nie zrumieniły.
Po wystudzeniu smarujemy całe ciastka dżemem i nakładamy te pasujące z otworem w kształcie serca lub jakieś inne kształty. Obsypuję z wierzchu cukrem pudrem na zimno. Ciastka smakują od razu ale następnego dnia są jeszcze pyszniejsze, dlatego większość najlepiej przełożyć do pojemnika lekko uchylonego i odstawić w chłodniejsze miejsce.
Witam Kochani! Polecam prosty sposób na kruche przepyszne ciasteczka z jabłkiem.
Składniki na ok. 30 ciastek
300 g mąki pszennej lub 500 ml lub 2 szklanki o poj. 250 ml
pół szklanki cukru pudru lub cukru drobnego (ok. 125 ml)
3 żółtka (w tym 2 żółtka do ciasta a 1 żółtko do posmarowania ciastek )
100 g masła 82% tłuszczu (pół paczki o wadze 200 g)
4-5 łyżek mleka
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 płaska łyżeczka sody spożywczej
ok. 80 g orzechów posiekanych
szczypta soli
Z podanych składników na ciasto wyrabiam ciasto w robocie lub ręczne. Odstawiam ciasto pod przykryciem do odpoczynku w chłodne miejsce lub do lodówki na 20-30 minut. Po czym wałkuję placki porcjami na grubość poniżej pół cm. i wykrawam szklanką okrągłe ciastka. Połówki plastrów jabłek układam na każdym krążku ciasta tak, by połową ciasta przykryć jabłko. Smaruję ciastka roztrzepanym żółtkiem ze szczyptą cukru waniliowego. Rozgrzewam piekarnik. Posypuję posiekanym orzechami -bardzo smaczne połączenie. Piekę na rumiano ok. 15 minut w temperaturze ok. 170 stopni C grzałka góra-dół, środkowa półka. Polecam!
Mąkę, cukier, cukier waniliowy, sodę, szczyptę soli mieszam na sucho. Dodaję mleko, olej, jaja i miksuję na jednolitą masę. Ciasto powinno być gęściejsze od typowego ciasta naleśnikowego. Odstawiam na kilkanaście minut. W tym czasie obieram jabłka, usuwam środki i kroję w dość grube plastry.
Rozgrzewam tłuszcz ostrożnie tak, by nie był nadmiernie gorący. Ma lekko skwierczeć, ale nie przypalać. Zanurzam kolejno plastry jabłek i układam na patelni. Smażę tradycyjnie, jak wszystkie placki na rumiano z każdej strony. Pychotka! Polecam!
Witam Kochani! Przepisów na faworki mnóstwo... Polecam zwłaszcza te sprawdzone na moim blogu LINK, ale jeśli lubicie takie mniej chrupkie to ten przepis powinien Wam się spodobać.
Składniki na ok. 70 faworków
3 szklanki mąki pszennej ok. 450 g
200 g maślanki niezbyt kwaśnej
40 g masła 82% tłuszczu (1/5 opakowania)
5-6 żółtek
2 łyżki cukru drobnego
1 łyżka płaska cukru waniliowego
2 szczypty soli
10 ml spirytusu
tłuszcz do smażenia ok. 0,5 litra oleju np: ryzowego, który ma wysoką temperaturę spalania , czyli nie dymi w trakcie smażenia lub ok. 0,5 kg smalcu
Masło topię, by było letnie lub lekko ciepłe. W misie do 5 dużych żółtek dodaję cukier waniliowy, cukier, szczyptę soli i miksuję na typowy kogel-mogel. Po czym dodaję masło stopione. Chwilę miksuję i dodaję maślankę oraz łyżkę spirytusu. Ponownie chwilę miksuję i dodaję przez sito mąkę. Mieszam całość wstępnie łyżką. Jeśli trzeba ciut mąki dodać lub może jednak ciut maślanki to ostrożnie dodaję ok. 1 łyżki mąki lub 2 łyżki maślanki i wyrabiam ciasto ręcznie na jednolite. Ciasto odstawiam w chłodzie na 20 minut, by nieco odpoczęło. Warto nakryć miską, by nie obeschło.
Dzielę ciasto na mniejsze kawałki i kolejno wałkuję w miarę cienko, jak placki na makaron. Ciasto jest milutkie i łatwo daje się poddaje. Wykrawam radełkiem tradycyjne paseczki, które nacinam mniej więcej w centralnym miejscu, przez które przewlekam formując zgrabne falbanki faworków.
Rozgrzewam tłuszcz mniej więcej do ok. 150 stopni C. Trzeba wrzucić próbny kawałek ciasta na rozgrzany tłuszcz: jeśli ciasto zaraz wypłynie, ale zbyt mocno sie nie rumieni to znaczy, że można zacząć smażyć. W razie potrzeby nieco zmniejszamy lub zwiększamy grzanie. Faworki smażę króciutko tylko do lekkiego zrumienienia z każdej strony. Osaczam na bibule. Nieco przestudzone oprószam cukrem pudrem. Pyszności!
W misie mieszam mąkę z cukrem waniliowym, proszkiem do pieczenia.
W osobnej misie bełtam żółtka z cukrem i szczyptą soli. Dodaję po chwili śmietanę i ponownie krótko mieszam do połączenia.
Na desce lub płaskim talerzu z odrobiną mąki siekam masło na mniejsze kawałeczki.
Wszystkie składniki można tradycyjnie krótko zagniatać, jak każde ciasto kruche lub wymieszać w maszynie. Wstawić do lodówki owinięte w folie na ok. 30 minut do wypoczęcia.
Po wyjęciu ciasto dobrze jest krótko wyrobić, by było bardziej jednolite i elastyczne. Kolejno dzielę na kawałki, z których wałkuję placki, podsypując nieco mąką ( grub. ok. 2-3 mm). Placki tnę w paski a paski na faworki. Każdego faworka trzeba przeciąć na środku wzdłuż paska i przez nią przewlec.
Piekę na papierze do piecz. ok. 10 minut w temperaturze 170 stopni, termo-obieg lub grzałka gór-dół. Pychotki! Polecam
Witam Kochani!. Teraz dobry czas na racuchy. Polecam mój sposób. Będziecie zachwyceni smakiem, niewielkim kosztem składników i krótkim czasem przygotowania.
Składniki na ok. 30 racuchów
3-4 średnie jabłka (doradzam odmianę champion)
280 g mąki pszennej (2 szklanki o poj. 250 ml)
2 całe jajka
25 g drożdży świeżych lub 2,5 g suszonych + 1 łyżeczka cukru
250-300 ml mleka ciepłego lub wody
1 z brzuszkiem łyżka śmietany 18 % tłuszczu
1-2 łyżki cukru
aromat waniliowy np: ciut cukru waniliowego lub kilka kropel ekstraktu waniliowego
szczypta soli
ok. pół litra tłuszczu do smażenia i najlepiej szeroki rondel
Mąkę mieszam w misie z cukrem, cukrem waniliowym i szczyptą soli. W mieszaninie suchych składników robię dołek i wsypuję pokruszone drożdże, łyżeczkę cukru i ok. 50 ml ciepłego mleka. Czekam kilka minut aż zaczną fermentować.
W małej misce bełtam 2 jaja i dodaję do mąki z drożdżami. Dolewam śmietanę, resztę mleka i mieszam mniej więcej na jednolitą konsystencję (mleko można dodać w dwóch etapach -chodzi o to by po wymieszaniu ciasto było gęściejsze od ciasta naleśnikowego i rzadsze od typowego drożdżowego ciasta. Jeśli trzeba, gdy gęste, dodaję ciut mleka dodatkowo. Odstawiam ciasto na kilkanaście minut- ciasto drożdżowe o lżejszej gęstości rośnie zdecydowanie szybciej.
W międzyczasie kroje obrane i wydrylowane jabłka na plastry o grubości ok. 0,5 do 1 cm - cieńsze odradzam: raz, że racuchy z grubszymi smaczniejsze a i te cienkie łatwiej się łamią.
Ciasto po wyrośnięciu dobrze ciut przemieszać. Rozgrzewam tłuszcz na patelni i wrzucam odrobinę ciasta, by sprawdzić, czy zaraz wypłynie i czy też przypadkiem zbyt szybko się nie rumieni. Reguluję odpowiednio grzanie. Zanurzam kolejno plastry jabłek w cieście i układam na tłuszczu. Smażę tradycyjnie, średnio ok. minuty z każdej strony do zrumienienia.
Witam Kochani! Kiedy nie mam ochoty na wyrabianie ciasta ani na ślęczenie przy rondlu z tłuszczem do wypiekania tradycyjnego chrustu sięgam po ciasto francuskie i pyszna przystawka do kawy spełnia się w bardzo krótkim czasie.
Z jednego ciasta francuskiego o wadze ok. 400 g wychodzi około 50-60 sztuk faworków, zwanych tez chrustem, czyli takie 2 blachy z typowego piekarnika.
Ciasto francuskie średnio o wymiarach ok. 40 cm x 25 cm dzielę na trzy prostokąty, które kolejno nieco rozwałkowuję na cieńsze ciasto. Wykrawam radełkiem paski z przecięciem po środku każdego paska, jak w tradycyjnych faworkach (długość przecięcia po środku paska ok. 3-4 cm, żeby łatwo przewlekać ciasto przez otwór).
Uformowane faworki układam na blasze na papierze do pieczenia - ciastka powinny odpocząć 10-15 minut.
Nastawiam piekarnik na 185 stopni C. funkcja z termo-obiegiem. Bardzo ważne, by ciasto francuskie trafiło do nagrzanego piekarnika zgodnie z przepisem (grubsze warstwy ciasta francuskiego, jak np: trójkąty nadziewane wymagają wyższej temperatury)
Faworki piekę ok. 7 minut w temperaturze185 stopni C. ( W trakcie pieczenia nie otwieram piekarnika) Po upieczeniu zostawiam faworki w piekarniku na kilka minut w temperaturze 50 stopni C., żeby się dosuszyły.
Witam Kochani! Polecam sprawdzony przepis na smakowity chrust lub pyszne ciasteczka z piekarnika z ciasta kukurydziano-jaglanego.
Chrust, czyli ciasteczka z głębokiego tłuszczu
Ciasteczka z piekarnika
Składniki
160 g mąki kukurydzianej - 1,5 szklanki o poj. 250 ml
160 g mąki jaglanej - 1,5 szklanki
40 g masła
180 g śmietany 18%
2 białka
1 całe jajo
płaska łyżka cukru waniliowego
1 łyżeczka z brzuszkiem proszku do pieczenia
3-4 łyżki z brzuszkiem cukru
2-3 łyżki spirytusu
szczypta soli
w przypadku smażenia potrzebujemy około 0,7 litra oleju do smażenia, czyli taki tłuszcz, który ma wysoką temperaturę spalania np: olej ryżowy lub tłuszcz stały np: smalec oraz rondel ( u mnie garnek o średnicy ok. 22 cm).
W osobnej misce roztrzepuję białka i całe jajo (mogą być 3 białka) i dodaję do suchych składników. Dodaję także rozdrobnione masło, większą część śmietany, spirytus i rozgniatam składniki w mące przy pomocy większego widelca do uzyskania typowej kruszonki. Jeśli kruszonka jest zbyt sucha dodaję resztkę śmietany i jeszcze chwilę mieszam widelcem. Po chwili ręcznie krótko wyrabiam i wkładam ciasto pod przykryciem do lodówki do schłodzenia na ok. 30 minut.
Ciasta z mąką kukurydzianą są bardzo kruche, dlatego wałkujemy mniejsze placki o grubości zbliżonej do ciasta na faworki. Ciasto trzeba podsypywać mąką, bo też jest nieco wilgotniejsze od tego z mąki pszennej. Odradzam formowania kształtu typowych faworków, czyli przeplatania tego ciasta przez nacięcie. Najlepiej wykroić radełkiem lub np: okrągłą foremką proste formy: romby, kwadraty czy koła. Ciasteczka surowe są bardzo delikatne, stąd lepiej przenosić je do gorącego tłuszczu używając cieniutkiej packi od przewracania kotletów. Podobnie postępujemy przenosząc ciasteczka na papier przygotowując do pieczenia.
Wracając do smażenia ciastek, kilka słów co do temperatury: tłuszcz musi być rozgrzany do temp. około 165-170 stopni C. Drugi sposób, jeśli nie mamy termometru: ciastko wrzucone na gorący tłuszcz powinno praktycznie od razu wypłynąć na wierzch. Smaży się krótko tylko do lekkiego zrumienienia i osącza ciastka na bibule.
Ciastka pieczone w piekarniku przygotowuję następująco:
Z tego samego ciasta wykrawam podobne formy i delikatnie przekładam na papier do pieczenia.
Rozgrzewam piekarnik do 170-175 stopni C.
Smaruję ciastka mlekiem i posypuję drobnym cukrem. Wkładam do rozgrzanego piekarnika na ok. 10-11 minut, termo-obieg. Piekę do lekkiego zrumienienia.
Ciasta kruche i półkruche, czyli gęste z masłem lubię przygotować w rozdrabniaczu, z uwagi na to, że nie dotykam składników w nadmiarze rękoma, które swym ciepłem rozpuszczają tłuszcz, co z kolei skutkuje, że ciasto jest mniej pulchne. Wszystkie składniki miksuję pulsacyjnie, z przerwami i dość krótko tylko do momentu uzyskania takiej grubszej kruszonki.
Jednak używając rozdrabniacza trzeba być czujnym, żeby silnik nie trafił na duży opór przy gęściejszym cieście - jeśli coś takiego się dzieje trzeba wyłączyć robot, dodać ciut śmietany, poprawić ciasto łyżką, jeśli gdzieś się mocno wybrzuszyło i robi opór. Po zmiksowaniu składników wkładam ciasto do miski. Jeśli się okaże, że jest bardzo lepkie, dodaję odrobinę mąki. Ciasto warto jeszcze krótko przerobić, ukształtować mniej więcej w kulę i wstawić do lodówki na ok. 30 minut, żeby wypoczęło.
W wersji ręcznej najlepiej użyć mielonego twarogu wymieszanego z żółtkami, śmietaną, cukrem, aromatem. Dopiero potem dosypać mąkę wymieszaną ze spulchniaczem a na końcu masło i starać się ręcznie krótko wyrobić całość.
Po wypoczynku ciasto krótko przerabiam, podsypując nieco mąką (na posypywanie trzeba doliczyć ok. 1-2 łyżki mąki). Dzielę na wygodne porcje, z których kolejno wałkuje placki o grubości przeciętnych ciastek (w przypadku samych oponek można wałkować trochę grubiej). Formuje, jak na zdjęciach poniżej. Smaruję rozbełtanym białkiem i wypełniam powidłami. Piekę ok. 13 minut w temperaturze 180-185 stopni C, na termo-obiegu.
W misie ubijam białka ze szczyptą soli na sztywno. Dodaję cukier na dwa razy i cukier waniliowy Miksuję około minuty do lśniącej konsystencji. Można dodać na tym etapie łyżeczkę octu jabłkowego, żeby ciasto nie wchłaniało z patelni zbyt dużo tłuszczu. Zaraz dodaję w krótkich odstępach po jednym żółtku. Za każdym razem króciutko miksuję po kilka sekund i odstawiam mikser. Mąkę dodaję na dwa razy przez sito i delikatnie, ale jak najkrócej mieszam całość dużą łyżką tylko do połączenia. Układam porcje ciasta na rozgrzanym tłuszczu, lecz na minimalnym grzaniu - tłuszcz nie powinien przekraczać 140 stopni C.
Żółtka ucieram z cukrem. W osobnej misie mąkę mieszam z sodką i cukrem waniliowym. Masło schłodzone pokrojone na drobne kawałki dodaję do mąki. Mieszam całość widelcem przesypując masło mąką. Dodaję rozdrobniony widelcem twaróg. Ponownie mieszam widelcem. Dodaję utarte żółtka. Mieszam i dalej rozcieram całość widelcem tak, by uzyskać drobniejszą kruszonkę. Teraz już tylko wystarczy bardzo krótko dłonią zagnieść ciasto w kulę, włożyć całość do folii i do lodówki na przynajmniej 30 minut.
Po odpoczynku ciasto nieco wyrabiam, podsypując od czasu do czasu mąką do elastycznej konsystencji. Dzielę na porcję. Każdą wałkuję na placki o grubości ok. 3-4 mm. Formuję ciastka foremką lub szklanką. Na rogaliki ciasto wałkujemy na prostokąt i dzielimy na trójkąty.
Nakładam powidła i zwijam, nadając po zwinięciu ładny kształt. Rogaliki układam na papierze do pieczenia koniecznie zawinięciem do spodu, żeby się nie rozwinęły. Ciastka i rogaliki smaruję rozbełtanym białkiem i posypuję cukrem. Ciastka najlepiej piec osobno w temperaturze ok. 195 stopni C. przez 12 minut a rogaliki kilka minut dłużej: 15-17 minut.
Witam Kochani! Polecam ciasteczka domowe pychotki z tamtych lat, idealne na choinkę czy ot tak w karnawale do kawy. Smakowite w każdej wersji czy to z posypką, lukrowane, czy całkiem bez upiększania.
Przepis na ciasto (ok. 70 szt ciastek średniej wielkości -5-6 cm)
100 g masła lub sprawdzonej margaryny
100 g cukru pudru (ok. 200 ml)
2 całe jajka
1 żółtko (białko do smarowania)
1 łyżka cukru waniliowego
3 płaskie szklanki mąki tortowej (ok. 750 ml, ok. 420 g.)
mniej niż płaska łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżka zimnej wody (opcjonalnie)
dodatkowo: 1-2 łyżki cukru najlepiej grubego, foremki lub szklanka, kieliszek itp.
Na kilka godzin przed przygotowaniem ciasta wyjmij masło z lodówki.
Mąkę przesianą wymieszaj z sodką
II etap
Miksuj chwilę miękkie masło z cukrem pudrem i szczyptą soli do konsystencji kremu. Dodaj pojedynczo jaja be jednego białka, za każdym razem krótko miksując do jednolitej konsystencji. Odstaw robot i dodaj mąkę. Wyrób ciasto z wodą lub bez. Powinno powstać gładkie aksamitne ciasto. Daj mu kilka chwil - niech odpocznie 20-30 minut nawet w temp. pokojowej (nie musisz go przykrywać).
III etap
Wałkuj kolejno porcje ciasta. Wykrawaj kształty ciastek według uznania. Nastaw piekarnik na 185 stopni C, grzałka góra-dół. Ułóż ciastka na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi nieco dystansu. Posmaruj ciastka roztrzepanym jajkiem, jeśli chcesz je posypać cukrem.
Pieczemy około 10 minut w temp. ok 185 stopni C. na jasnozłoty kolor.
Jak lukrować ciastka?
Jeśli chcesz polukrować na bielutko j.w na zdjęciu zrób lukier z ok. 1 szklanki cukru pudru i 1 białka. Ucieraj na aksamitną konsystencję. Możesz dodać smaku poprzez dodanie łyżeczki soku z cytryny i kropelki smacznego olejku np: migdałowego.
Rozłóż lukier pędzlem. Dekoruj na świeżo np: koralikami. Po czym zostaw ciastka na kilka godzin do całkowitego wyschnięcia. Przechowuj w ciemnym, chłodnym miejscu w pojemniku z przykryciem najlepiej szklanym. Jeśli jest plastikowy wyłóż go papierem śniadaniowym.
Życzę Kochani udanych wypieków i Najlepszych Świąt Bożego Narodzenia