Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostatki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 maja 2018

Biszkopty Domowe Pychotki bez proszku do pieczenia przepis

Witam Kochani. Wypróbujcie całkiem łatwy przepis na pyszne biszkopty-delikatne ciasteczka rozpływające się w ustach i do tego bez spulchniaczy. Jeśli biszkopty dobrze dosuszycie po upieczeniu możecie je przechowywać dłużej, ale po co- zaraz znikną i znowu można upiec następne...


Składniki na ok. 50 sztuk


1/2 szklanki mąki tortowej (125 ml -ok. 75 g)
1 łyżka mąki ziemniaczanej z brzuszkiem(ok. 20 g)
1/3 szklanki cukru drobnego(ok 80 g)
3 średnie jaja
płaska łyżka cukru waniliowego
szczypta soli

Przygotowanie 





Mąkę tortową mieszam z ziemniaczaną na sucho




W osobnej misie ubijam białka na sztywno ze szczyptą soli. Kiedy są odpowiednie, co łatwo sprawdzicie przechylając misę spodem do góry - jeśli piana nie wypada jest akurat, żeby dodać w dwóch rzutach drobny cukier i cukier waniliowy. Miksuję całość około minuty aż cukier dobrze się połączy a masa stanie się bardziej sztywna i aksamitna. Dodaję po jednym żółtku w krótkich odstępach, krótko miksując w trakcie, jak i zaraz po, tylko do połączenia. Odstawiam robot i dodaję mąkę przez sito. Ostrożnie mieszam dużą łyżką, ale jak najkrócej, mniej-więcej do połączenia - - oto cała tajemnica udanego biszkoptu bez spulchniaczy.


Nagrzewam piekarnik do temp. 165 stopni C. Ciasto nakładam porcjami na papier do pieczenia, zachowując trochę luzu pomiędzy ciastkami. Można posłużyć się szprycą albo po prostu łyżką. Najlepsze ciastka wychodzą, zaraz po przygotowaniu ciasta, dlatego najlepiej upiec je wszystkie naraz. U mnie były to 2 standardowe blachy po ok. 23 ciastka każda.


Ciastka piekłam ok. 12 minut. Potem dosuszałam 8-10 minut w 80 stopniach C. Czas można przedłużyć  i dosuszać w jeszcze niższej temp. np. 50 stopni, żeby efekt był lepszy. Biszkopty są rewelacyjne delikatne i chrupiące zarazem. 

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika

poniedziałek, 5 lutego 2018

Racuchy szybkie placki drożdżowe lub sodowe przepis

Witam Kochani. Tłusty Czwartek tuż tuż... Jeśli nie macie czasu na lepienie pączków wypróbujcie szybki przepis na racuchy...




Składniki na ok. 40 racuchów


3 szklanki maki pszennej uniwersalnej (750 ml -ok. 500 g)
ok. 40 g masła topionego ciepłego
1 całe jajo
1 żółtko
około 350 ml mleka ciepłego lub wody
1/4 szklanki cukru lub mniej
2,5 dag drożdży świeżych lub łyżeczka sodki licząc mniej więcej płaską łyżeczkę (5 ml)
2 łyżki spirytusu lub octu (bez obawy jedno i drugie odparuje i nie ma wpływu na smak)
szczypta soli
aromat

tłuszcz do smażenia ok. 250-300 g
spora wysoka patelnia
bibuła do osączania





Przygotowanie




Mieszam suche składniki: mąkę, szczyptę soli, cukier. Do suchych dodaję sodę oczyszczoną, jeśli wybieram wersję bez drożdży. Moje ciasto będzie tutaj akurat drożdżowe, więc w misce, w sypkich składnikach robię dołek, wsypuję pokruszone drożdże. Posypuję łyżeczką cukru i polewam ciepłym mlekiem. Czekam kilka minut aż pojawi się pianka, czyli drożdże pracują, zwiększając swoją objętość. 



W międzyczasie topię masło i bełtam jajko z żółtkiem, odrobiną mleka i spirytusem. Dodaję mieszaninę jajeczną do składników sypkich z wyrośniętymi drożdżami. Mieszam całość wstępnie mniej więcej do połączenia i dodaję ciepłe stopione masło na dwa razy. Wyrabiam ciasto na gładko; gęściej niż na naleśniki, rzadziej niż na pączki. Drożdżowe ciasto odstawiam pod przykryciem na ok. godzinę lub krócej-zależy od sprawności drożdży, ciepłoty itd... Natomiast sypkie z sodą oczyszczoną (sodką) po dodaniu masy jajecznej, masła, mleka i wymieszaniu gotowe jest do smażenia.

Ciasto drożdżowe po wyrobieniu


Ciasto drożdżowe po wyrośnięciu

Po wyrośnięciu ciasto krótko przerabiam i układam porcję łyżką na rozgrzanym tłuszczu. Smażę jak pączki na rumiano. W przypadku drożdżowego sprawdzam patyczkiem czy w środku nie ma surowego ciasta. Osączam na bibule. Lekko przestudzone oprószam cukrem pudrem.

Życzę smacznego!
Pozdrawiam Weronika

środa, 17 stycznia 2018

Pączki Ptysiowe smażone ekstra puszyste przepis

Witam Kochani. Rewelacyjne pączki lub oponki, jak wolicie. Kształty i wzory wg uznania. Najważniejsze, że smakowite i pulchne. Mój sposób to nieco gęściejsze ciasto ptysiowe z mniejszą ilością jaj...




Składniki do gotowania na około 60-70 pączków o średnicy 8 cm

500 ml wody
500 ml mąki pszennej uniwersalnej (2 szklanki-ok. 260 g)
150 g masła 82% tłuszczu
3-4 łyżki z brzuszkiem cukru
szczypta soli

Przygotowanie

Zagotowuję wodę z cukrem, masłem i solą, mieszając co jakiś czas. Kiedy tłuszcz się rozpuści i całość zaczyna wrzeć wsypuję mąkę i natychmiast mieszam całość dużą łychą do momentu aż znikną grudki na niewielkim grzaniu. Po ok. 2 minutach wyłączam grzanie i jeszcze trochę mieszam, by ciasto było bardziej gładkie i jednolite. Odstawiam do wystudzenia.

Składniki do miksowania na zimno


ciasto wystudzone
5 jaj
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
2-3 łyżki spirytusu

Około 1 kg tłuszczu do smażenia z wysoką temperaturą spalania np: smalec


Przygotowanie


Do wystudzonego ciasta dodaję po jednym jajku. Za każdym razem miksuję tylko do jednolitej konsystencji. Na koniec dodaję sodkę i spirytus. Ponownie miksuję całość ok. minuty, by skłądniki dokładnie się połączyły. Masę można przygotować bez robota, mieszając łyżką. To ciasto jest gęściejsze od typowego ptysiowego przygotowanego do pieczenia, bo ma mniej jajek. Chodzi głównie o to, żeby uzyskać pożądane wzory szprycując je na papierowe kwadraciki i tez o to, żeby podczas smażenia kształty rosły razem ze wzorem.
Papierki są bardzo pomocne. Warto je wcześniej przygotować z papieru do pieczenia. Jeśli ni macie cierpliwości do papierków i okrągłych wzorków wystarczy szprycować proste paluszki podobne do hiszpańskich churros. Proste i pyszne do sosów na słodko i nie tylko...




Tłuszcz rozgrzewam do temperatury ok. 180 stopni C. Jeśli wrzucony kawałek ciasta natychmiast wypłynie i zacznie się rumienić to znak, ze można zacząć smażenie.

Wkładam pączki papierkami do góry. Po upływie ok. pół minuty zdejmuję z wyczuciem papierki i odwracam ciastka na drugą stronę, jeśli są rumiane i piekę podobnie.




Po upieczeniu, osączeniu na bibule, wystudzeniu oprószam cukrem pudrem, ale jeśli wolicie z lukrem. Wystarczy do kilku łyżek cukru pudru dodać trochę soku z cytryny, wymieszać i pyszny lukier gotowy.
Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika

wtorek, 9 stycznia 2018

Ciastka kruche z maszynki lub z foremek prosty przepis

Witam Wszystkich Serdecznie w Nowym Roku. Na początek jak przystało na karnawał podam prosty przepis na ciastka kruche. Ciasto kruche klasyczne potrzebuje około 0,5 kg mąki uniwersalnej lub tortowej i 250 g masła. To podstawowe składniki wystarczające do wypieku. Smaczniejsze będą z dodatkiem żółtek. Jeśli jednak chcemy, żeby ciastka nadto się nie kruszyły warto dodać chociaż jedno całe jajo lub 1-2 białka do wyżej podanych składników.






Link do przepisu na filmie



Składniki na ok. 80-100 ciastek 


Ilość zależy od grubości wałkowanego ciasta - te cieńsze będą bardziej chrupiące i ja osobiście takie lubię. Ciastka z maszynki są zdecydowanie grubsze i kruche. Ciastka to okazja do dekorowania - lukrem lub np: czekoladą. Oprócz pierniczków są  idealną ozdobą na Świąteczną Choinkę czy Wielkanocnego stołu.

Poniżej podane składniki suche mieszam w misce:

500 g mąki uniwersalnej 
płaska łyżka cukru waniliowego lub ekstraktu lub inny aromat
płaska mała łyżeczka sodki (opcjonalnie)
około 150 g cukru drobnego  (2/3 szklanki-około 160 ml)
szczypta soli

Po zmieszaniu dodaję do miski:

rozdrobnione 200 g masła 82% tłuszczu
rozbełtane 1 całe jajo+ 1 żółtko 
2-3 łyżki śmietany tłustej 

Krótko wyrabiam całość mniej więcej do połączenia. Wkładam miskę z ciastem do lodówki na ok. 30 minut, żeby masło się schłodziło. Potem przerabiam krótko, żeby nabrało gładkości. Dzielę na kawałki i wałkuję -  pod foremki na grubość około 3-4 mm. Część ciasta wrzuciłam do maszynki, bo też takie mają swoich amatorów. Ciastka układam na papierze do pieczenia zachowując pomiędzy nimi trochę luzu. Typowe z foremki pieką się około 12 minut w temperaturze 190-195 stopni C. a z maszynki ciut grubsze 15-16 minut. Po wystudzeniu ciastka można zapakować do szczelnego pudełka i przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu kilka a nawet kilkanaście tygodni.

Życzę udanych wypieków
Pozdrawiam Weronika

czwartek, 23 lutego 2017

Faworki chrupiące. Ciasto bez bicia, cukru i spulchniaczy - rewelacja!

Witam Kochani. Wczoraj robiłam te chruściki tradycyjną metodą, pomijając jednak całkowicie w cieście cukier i nie dodając nic a nic proszku czy sodki do pieczenia. Nie tłukłam też ciasta po wyrobieniu. Lubię, jak ciasto jest napowietrzone i pulchne. Faworki wyszły chrupiące, lekkuchne, po części też dzięki śmietanie 30%. Koniecznie wypróbujcie!


Składniki


750 ml mąki tortowej

5 żółtek

250 ml śmietany kremówki 30%

20 ml spirytusu lub octu

2 szczypty soli

aromat



Dodatkowo:


Szeroki garnek - taki, żeby tłuszcz zajmował w nim 1/3 wysokości

około 1,5 kg lub 1,5 litra tłuszczu z wysoką temperaturą spalania, tzn. takiego, co nie dymi

bibuła do osączania

cukier puder do posypania faworków


Przygotowanie
LINK do przygotowania na filmie


Mieszam wszystkie składniki ciasta i wyrabiam. Ciasto jest trochę tępe, ale po 30 minutach wypoczynku robi się elastyczne, bardziej miękkie, łatwe do wałkowania. Przechowuję go w misce pod folią. Przed wałkowaniem jeszcze go krótko przerabiam i dzielę na wygodne 4 krążki. Wałkuję kolejno na cieniutkie placki, starając się oszczędnie podsypywać mąką i robię to tylko na początku wałkowania. Chodzi o to, żeby na ciastkach nie było śladów mąki a jeśli jest trzeba ją omieść, by nie paliła się w trakcie pieczenia. Skutkuje to także tym, że tłuszcz się bardziej pieni, zwłaszcza pod koniec smażenia.


Radełkuję lub tnę nożem pasy o szer. około 25-30 mm i długości średnio 150 mm. Po środku przecinam każdy podzielony pasek i przeplatam na faworki. Faworki warto nakryć czystą bawełnianą ściereczką, żeby nie przesychały podczas oczekiwania na swoją kolej do smażenia.





Rozgrzewam tłuszcz do temperatury 175 stopni C. i smażę po kilka sztuk na lekko rumiany kolor. Te faworki bez cukru wyjątkowo dobrze się smażą i nie piją nadto tłuszczu, co poznać po tym, jakie są lekkuchne po smażeniu.


Nie liczyłam ile ich wyszło, bo nie zdążyłam. Po prostu znikały w mig... Było ich dwa duże talerze z czubem. Kiedy przestygną, posypuję cukrem pudrem. W cukierni trzeba za taką porcję sporo zapłacić. Polecam!

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika




środa, 21 września 2016

Super kruche ciastka z powidłami łatwy przepis

Witam Kochani. Dzisiaj podzielę się moim sprawdzonym przepisem na ciasto do różnych wypieków. Możecie z niego piec udane babeczki, rurki do kremu czy spody do serników i szarlotek. Fantastyczne w smaku domowe wyroby, chrupiące i dobre do dłuższego przechowania!




Po upieczeniu ciasto nie przywiera do foremek, bardzo łatwo z nich wychodzi i nie trzeba ich smarować przed włożeniem. Na początek wypróbujcie łatwe ciasteczka bez foremek.





Składniki na około 50 sztuk



0,5 kg mąki tortowej

200 g masła 82% tłuszczu lub sprawdzonej margaryny

60 g cukru (około 1/4 szklanki a 250 ml)

1 całe jajo

1 żółtko

1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie-do rurek i babeczek najlepiej pominąć całkowicie ten składnik)

szczypta soli

ciut zimnej wody, żeby ciasto łatwiej się wyrobiło

aromat

dodatkowo: gęste powidła około 150 ml



Przygotowanie



LINK do przygotowania na filmie


Mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia mieszam na sucho. Dodaję rozdrobnione masło. Mieszam z grubsza i zaraz dodaję całe jajo i żółtko. Białko przyda się przy formowaniu ciastek. Możecie go też użyć do posmarowania ciastek i posypania cukrem, ale można to zupełnie pominąć, bo ciastka mają odpowiednią ilość słodyczy. Ciasto wyrabiam, dodając w trakcie ciut zimnej wody- około 20-30 ml, żeby szybko zbiło się w kulę.

Ciasto wkładam w folii albo pod przykryciem do lodówki na około 30 minut.





Po wyjęciu dzielę ciasto na 3 części i każdą z nich kolejno przerabiam krótko na stolnicy, podsypując mąką. Zaraz kiedy zrobi się elastyczne, wałkuję placki na 2-3 mm i kroję w kwadraty o boku mniej -więcej 6-7 cm. Układam centralnie niedużą łyżeczkę powideł i smaruję roztrzepanym białkiem jeden róg wszystkich kwadratów. Dzięki temu, łatwiej zlepić go z przeciwległym rogiem, no i ciastka nie rozłożą się w piekarniku.

Układam ciastka w odstępach w formie, na papierze do pieczenia.



Moja rada: Jeśli będziecie piec babeczki, rurki, czy spód kruchy, nie smarujcie foremek. Po wyjęciu trzeba tylko odczekać aż trochę ciastka przestygną, puknąć delikatnie foremką o deskę i ciastka wychodzą łatwiutko a i bez pukania wyjmują się dobrze, nie zostawiając na foremkach śladów. Umyć foremki jednak trzeba i dobrze wysuszyć!

Ciastka wkładam do rozgrzanego piekarnika do 190-195 stopni C., grzałka z góry i z dołu na około 13-15 minut. Trzeba pilnować, żeby się nie przypaliły.

Życzę wspaniałych wypieków!
Pozdrawiam Weronika







poniedziałek, 22 lutego 2016

Herbatniki kokosowe łatwy przepis na 100 sztuk

Witam Kochani! Kiedy nie ma nic słodkiego do kawy a do sklepu nie zawsze chce się pobiec, wsypcie do miski po szklance wiórek, mąki, trochę cukru, masła, dwa lub jedno jajko...




Składniki na około 100 sztuk

szklanka mąki z brzuszkiem pszennej tortowej lub uniwersalnej
szklanka wiórek kokosowych
100 g masła
2 jajka
około pół szklanki cukru
łyżeczka z małym brzuszkiem sodki lub proszku do pieczenia (sodki dajcie mniej, zwłaszcza, ze komuś może za dużo się sypnąć i cała złość może spłynąć na mnie a jako przeciwniczka spulchniaczy dodam, że jest to dodatek opcjonalny)
szczypta soli




Przygotowanie


LINK do przepisu na filmie


Suche składniki najlepiej wymieszać przed dodaniem jaj i masła -mąkę, wiórki, cukier, sól, proszek do pieczenia. Masło schłodzone starłam na tarce i zarobiłam w krótkim czasie ciasto, które potem chowam pod przykryciem do lodówki, by się schłodziło i odpoczęło. (Jeśli ciasto po zarobieniu jest nadal zbyt mokre, dodaję jeszcze ciut mąki i ponownie krótko przerabiam).
Dzielę ciasto na trzy: kolejne porcje wałkuję cienko, podsypując w trakcie mąką, żeby ułatwić wykrojenie herbatników. Wykrojnikiem może być kieliszek lub szklanka. Moje ciastka mają średnią szerokość około 5 cm.


Piekę około dziesięć minut w temperaturze 190 stopni C. Herbatniki są smakowite, aromatyczne i chrupiące. Polecam!


Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika





poniedziałek, 25 stycznia 2016

Faworki Piwoszki lekkuchne i chrupiące

Witam Kochani. Dzisiaj kolejny przepis na karnawałowe wypieki - faworki z dodatkiem piwa. Piwo, jak i spirytus sprawia, że nie tylko ciasto lepiej rośnie, ale minimalnie wchłania tłuszcz podczas pieczenia a o to przecież chodzi. Dlatego też chruściki są wyjątkowo lekkie i pyszne. Bez obaw kochani! Alkohol i piwne zapachy znikną podczas smażenia.


Po lewej faworki z piekarnika




Można je także upiec w piekarniku, pamiętając by cieniej wałkować. Będą na pewno mniej pulchne od tych pieczonych w tłuszczu, ale równie chrupiące i smaczne.

Składniki na około 120 sztuk faworków


około pół kg mąki pszennej typ 450 lub 480 dodawanej stopniowo
pół szklanki żółtek (125 ml)- około 7 sztuk
pół szklanki tłustej śmietany kremówki (125 ml)
pół szklanki piwa (125 ml)
2 łyżki spirytusu (20 ml)
2 łyżki cukru
płaska łyżka cukru waniliowego
porządna szczypta soli

1,5 kg tłuszczu do smażenia z wysoką temperaturą spalania


Przygotowanie faworków

LINK do przygotowania na filmie


Do miski z mąką w ilości około dwóch szklanek dodaję sól, cukier, cukier waniliowy i mieszam. Po chwili dodaję żółtka, śmietanę i piwo. Mieszam wstępnie i dodaję tyle mąki, żeby zarobić ciasto lżejsze od typowego kluskowego. Ciasto przy wyrabianiu połyka sporo powietrza, ale jeśli chcecie po wyrobieniu możecie jeszcze wyżyć się nieco i uderzać w nie wałkiem - ja odstawiłam ciasto na mały odpoczynek około 30 minut w temperaturze pokojowej.



 Wałkuję cienkie placki (około dwóch milimetrów), Na początku podsypuję placek mąką, ale potem jak najmniej, żeby minimalnie jej przenieść do gara z tłuszczem, gdzie szybko się pali i pogarsza smak wypieków. Placek kroję na długie paski o szer. ok. 2-3 cm, które dzielę na mniej więcej 15-20 cm paski. Każdy pasek nacinam po środku i przewlekam przez to nacięcie uzyskując kształt ciastka. jak na zdjęciu.


Smażę w dużym wysokim garnku w rozgrzanym tłuszczu o temperaturze około 175 stopni. Bez termometru sprawdzamy wrzuceniem płaskiego niewielkiego kawałka ciasta. Jeśli  ciasto wypłynie po sekundzie dwóch można smażyć (wkładamy ciastka zawsze ostrożnie, chroniąc twarz i dłonie-rozsądnie byłoby wkładać maskę na twarz, jak spawacz, bo nigdy nie wiadomo czy tłuszcz nie pryśnie!...). Smażę około minuty do zrumienienia. Wyjmuję i osączam na bibule.


W piekarniku w temperaturze 190-195 stopni trwa pieczenie około 12 minut na funkcji grzałka góra-dół. Pieczone faworki są niestety mnie pulchne, ale jak będą na cienko wywałkowane, również będą lekkie, smaczne i chrupiące.

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika





piątek, 15 stycznia 2016

Pączki racuchy szybkie i pulchne

Witam Kochani. Ostatnio robiłam szybkie drożdżowe a po wyrośnięciu wkładałam łyżką porcje ciasta na rozgrzany tłuszcz. Lubię ten łatwy sposób, gdzie robię ciasto rzadsze od typowego, które szybciej rośnie a pączki są bardziej pulchne. Takie ciasto możemy piec także na patelni pod przykryciem, na niewielkiej ilości klarowanego masła. LINK do przepisu na Super placki drożdżowe z jabłkami.


Składniki na około 50-60  pączków średniej wielkości 

1 kg mąki pszennej przesianej typ 450 lub 480
około 0,7 litra mleka ciepłego lub więcej (może być ciepła woda)
5 żółtek
2 łyżki spirytusu lub octu
200 g masła 82% tłuszczu
7 dag drożdży świeżych  (około 3/4 paczuszki a 10 dag)
szklanka cukru
aromat
szczypta soli

do smażenia: około 1,5 kg tłuszczu do smażenia  lub 1,5 litra oleju - z wysoką temperaturą spalania




Przygotowanie

LINK do przepisu na filmie


W dużej misie do mąki dodaję sól, cukier waniliowy. Mieszam na sucho. Robię dołek w mące. Wsypuję doń pokruszone drożdże. Posypuję około 2 łyżeczkami cukru i polewam ciepłym mlekiem tak, by je przykryć. Czekam aż podrośnie zaczyn z drożdży.

Żółtka, cukier, ciut mleka - roztrzepuję trzepaczką na jednolitą masę

Topię masło, które w momencie dodania do mąki powinno być ciekłe, ciepłe lub letnie.

Kiedy drożdże podrosną, dodaję do misy masę z żółtek i spirytus. Spirytus zapobiega nadmiernemu wchłanianiu się tłuszczu i zmniejsza powstawanie piany podczas smażenia. Wyrabiam całość dużą łyżką. W trakcie dodaję tyle mleka, żeby uzyskać rzadsze ciasto od typowego drożdżowego przygotowanego na placek czy chleb, jednak gęściejsze od ciasta naleśnikowego. Na koniec dodaję ciepłe masło-najlepiej dodawać go cienkim strumieniem i cały czas mieszać, bo lepiej się wchłania. Ważne, by dodać masło na końcu, bo drożdżowe ciasta lepiej się udają. Kiedy masło się wchłonie wyrabiam jeszcze całość około 2-3 minut, dalej łyżką aż ciasto zrobi się gładkie. Odstawiam misę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (pod przykryciem) na około 30-60 minut.




Rozgrzewam tłuszcz do smażenia do temperatury około 180 stopni C. Jeśli nie mamy miernika, według starej metody wrzucamy kawałek ciasta. Jeśli od razu wypłynie lub ciasto utrzymuje się na powierzchni i delikatnie stopniowo rumieni się, zaczynamy smażenie.


 Jeśli ciasto gwałtownie się rumieni a nawet brązowieje, natychmiast zmniejszamy lub wyłączamy grzanie, żeby się ciastka nie przypaliły. Nabieram łyżką porcję ciasta a drugą łyżką spycham porcję do garnka z gorącym tłuszczem.  Rumienimy pączki około 2 minut z każdej strony. Wyjmujemy i osączamy na bibule.

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika





piątek, 8 stycznia 2016

Rogaliki drożdżowe najlepsze maślane

Witam serdecznie po dłuższej świątecznej przerwie. Dzisiaj polecam klasyczny przepis na smaczny wypiek drożdżowy ze słuszną racją masła, ale i tak lżejszy od takich pączków kapiących tłuszczem.
Mamy karnawał i to bardzo krótki , stąd zaczynam rok na słodko. Pączki to pączki i nic ich nie zastąpi, ale fajnie wypiekać na przykład raz w tygodniu faworki, w innym rogaliki i tak do ostatków...




Składniki na około 60-70 sztuk



4 szklanki z brzuszkiem mąki pszennej uniwersalnej lub tortowej (szklanka-250ml)- czyli około 650 g mąki
200 g masła minimum 82% (ilość masła można zmniejszyć i dodać więcej płynu)
3/4 szklanki cukru
1/3 paczki świeżych drożdży
około 200 ml mleka lub ciepłej wody
2 duże żółtka
2 dużej jaja (jedno do smarowania rogalików)
cukier waniliowy
szczypta soli - około płaskiej łyżeczki

nadzienie przykładowe: powidła śliwkowe lub przesmażone starte jabłka idealne do nadzienia







Przygotowanie



LINK do przepisu na filmie


Przygotowanie zaczynu z drożdży - mieszam drożdże z 2 łyżeczkami cukru w około 100 ml ciepłego mleka lub wody. Wstawiam szklankę z zaczynem do rondelka z ciepłą wodą, żeby szybciej rosły.

Mieszam  mąkę ze sporą szczyptą soli i cukrem waniliowym

Do rozdrobnionego masła dodaję cukier i resztę mleka. Jest kilka szkół drożdżowego ciasta, gdzie tłuszcz letni lub ciepły powinno się dodawać na samym końcu i najczęściej tak robię LINK - czyli jajko, 2 żółtka i cukier można roztrzepać w mleku  połączyć z mąką i zaczynem - ja tym rozgrzałam masło z pozostałym mlekiem i cukrem. Jak trochę masa przestygnie, do ciepłej dodaję jedno całe jajko i dwa żółtka. Mieszam trzepaczką tylko do jednolitej masy.

Łączę mąkę z zaczynem drożdżowym, ciepłą masą maślano-jajeczną przy pomocy łyżki i zaraz wyrabiam ręcznie lub robotem około 3 minut, w misce lub na blacie. Ciasto po wyrobieniu łatwiej odchodzi od dłoni. Powinno być zwarte, ale miękkie. W razie, gdyby było zbyt suche nie panikujemy a zaraz na początku wyrabiania dodajemy trochę ciepłego mleka lub wody a gdy rzadkie dosypujemy ciut mąki. Ciasto spłaszczam w misce, posypuję mąką, przykrywam ściereczką lub talerzem i odstawiam do wyrośnięcia na około godzinę. Czas właściwie nie tak ważny, jak to, że ciasto powinno przynajmniej podwoić swoją objętość a jak dacie mu więcej czasu wypieki będą jeszcze lepsze.


Po wyrośnięciu ciasto krótko przerabiam. Dzielę kolejno na porcje. Każdą kolejno wałkuję, podsypując w trakcie mąką na kształt koła (średnica około 35 cm, grubość placka 2-3 mm). Radełkiem lub nożem tnę na osiem części na podobieństwo trójkątów. U podstawy nakładam nadzienie i zwijam w kierunku wierzchołka tych trójkątów. Ważne, żeby ów wierzchołek zablokować, układając rogaliki tymi wierzchołkami do spodu w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Rogaliki po wyrobieniu rosną jeszcze około 10 minut, Przed wstawieniem do rozgrzanego piekarnika do temperatury 190 stopni C, grzałka góra-dół., smaruję roztrzepanym jajkiem i posypuję cukrem waniliowym. Piekę około 18-20 minut.


Życzę Wszystkim wspaniałch wypieków.
Pozdrawiam Weronika





poniedziałek, 16 lutego 2015

Rogaliki kruche z powidłami

Witam Kochani w ostatni dzień karnawału. Polecam sprawdzony wypiek, który, jak dla mnie jest dużo smaczniejszy od rogalików drożdżowych, czy tych z ciasta francuskiego. Można je przygotować wcześniej, bez obawy, że się zestarzeją. Trzeba tylko schować do szczelnego pojemnika i przenieść w chłodne i ciemne miejsce. Nie wiem tylko, czy rogaliki zdołają przetrwać choć jeden dzień, znając apetyty milusińskich.

Domogród


Składniki


Ciasto z tego przepisu LINK  lub  z bloga tutaj LINK

około 100 g powideł ze śliwek



Przygotowanie


 Wyrobione ciasto powinno odpocząć około 30 minut w chłodzie. Wałkuję z ciasta placki o średnicy około 21 cm. Przy pomocy talerza o podobnej średnicy wyznaczam kształt koła i przeprowadzam cztery średnice-linie, mniej więcej w tych samych odstępach od siebie, tak, by powstało 8 figur, przypominających trójkąty. 


U ich podstawy układam centralnie porcje powideł i zwijam w kierunku wierzchołków. Układam rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zawinięciem do dołu, żeby się nie rozkreciły pod wpływem temperatury. Tuz przed włożeniem do rozgrzanego piekarnika do tempeartury 185 stopni C, smaruję rogaliki roztrzepanym białkiem i posypuję cukrem.


Piekę około 20 minut, grzałka góra-dół.

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika




piątek, 6 lutego 2015

Pączki pulchne z ziemniakami i serem

Witam Kochani. Dzisiaj dalszy ciąg karnawałowych wypieków. Tym razem zachęcam do przepisu z dodatkiem ziemniaków i mąki ziemniaczanej. Pączki smakują wybornie i zachowują świeżość na długo. Pączki przygotowałam, jak zwykle na dwa sposoby - z głębokiego tłuszczu i z piekarnika. Bardzo polecam!

Domogród





Składniki


60 dag mąki pszennej uniwersalnej przesianej
30 dag ziemniaków ugotowanych (5-6 niedużych mączystych, jak na kopytka)
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (125 ml)
1/2 szklanki lub nieco więcej drobnego cukru
3 żółtka
1 jajo
150 g masła lub margaryny (2/3 typowej paczki)
3-4 łyżki spirytusu
aromat ( u mnie cukier wanilinowy)
szklanka (200-250 ml) ciepłego mleka 
około 4 dag świeżych drożdży
szczypta soli

Do smażenia: 
około 1,2 kilograma smalcu lub 1,2 L oleju do smażenia



Masa serowa do nadziewania pączków, drożdżówek, strucli, rogalików


około 30 dag twarogu półtłustego
2 żółtka
1/4 szklanki cukru pudru

Przygotowanie: Wszystkie składniki miksuję na gładką masę. To rodzaj masy do stosowania przy pieczeniu lub smażeniu. 
W przypadku nadziewania na zimno po upieczeniu polecam zmiksować serek ricottę lub mascarpone z cukrem pudrem bez żółtek.


Przygotowanie  pączków


W przesianej mące pszennej robię dołek. Wrzucam pokruszone drożdże. Posypuję je łyżką cukru i polewam niewielką ilością ciepłego mleka. Czekam aż podrosną, co poznać po wypukłej piance.

Kiedy drożdże rosną (tak powstaje zaczyn, który mozecie przygotować osobno w garnuszku) miksuję blenderem pozostałe składniki oprócz mąki ziemniaczanej, ale możecie zblendować wszystko naraz - miękkie masło, dobrze odparowane ziemniaki, żółtka, jajo, pozostały cukier, aromat, spirytus i szczyptę soli. Do jednolitej masy dodaję mąkę ziemniaczaną i znowu krótko miksuję.



Łącze masę z mąką, zaczynem i mlekiem. Całość można wyrobić robotem grubymi łopatkami lub ręcznie - w razie potrzeby można dodać mąki pszennej lub mleka. Ciasto powinno być gęste, ale jednocześnie miękkie. Dobrze wyrobione ciasto odstaje od dłoni lub łopatek. Posypuje szczyptą mąki, przykrywam talerzem i odstawiam ciasto w ciepłe miejsce, na przykład niedaleko grzejnika na godzinę lub dwie.

Wyrośnięte ciasto krótko przerabiam i wałkuję na placki o grubości 1,5-2 cm. Wykrawam szklanką kółka, na których układam nadzienie (oprócz sera dobrze sprawdzają się powidła śliwkowe). Zaklejam dobrze ciasto i formuję nieco spłaszczone kuleczki. Pączki rosną jeszcze około 30 minut. Po tym czasie, możecie je spłaszczyć, przyciskając do nich od góry, delikatnie deseczkę, jeśli chcecie. żeby były podobne do pączków z cukierni. 

Temperaturę tłuszczu podgrzewanego można ocenić łatwo, wrzucając doń kawałek ciasta drożdżowego. Jeśli wypłynie zaraz i nie ściemnieje w kilka sekund - to znak, że można smażyć pączki. Jeśli macie termometr to 180 stopni C. jest optymalną temperaturą do smażenia ciastek.

Z tego samego ciasta piekę pączki w piekarniku około 25-30 minut w temp. 185-190 stopni C (zależy od tego, jak je duże uformujecie - malutkie pieczemy około 18-20 minut). Przed włożeniem pączki smaruję roztrzepanym białkiem, żeby się ładnie zrumieniły. 

Pączki z piekarnika są najsmaczniejsze tego samego dnia po upieczeniu, ale jak je polejecie cieniutko lukrem będą pyszne jeszcze przez choćby tydzień. Pączki z głębokiego tłuszczu- tym wystarczy mgiełka cukru pudru - po prostu rozpływają się w ustach.

Życzę smakowitych wypieków
Pozdrawiam serdecznie Weronika




piątek, 30 stycznia 2015

Oponki serowe puszyste najlepsze

Witam Kochani. Jeśli dotąd nie znaleźliście dobrego przepisu na oponki serowe polecam mój prosty, szybki sposób na udany i pyszny  karnawałowy wypiek. Przygotowałam porcję na około 60 oponek. Zrobiłam je na dwa sposoby, tak, jak faworki, czy ostatnie oponki kruche bez sera - w głębokim tłuszczu i w piekarniku. Bardzo polecam!

Domogród
Oponki serowe smażone

Po lewej oponki smażone , po prawej oponki te same z piekarnika



Składniki na około 60 oponek


3,5 szklanki mąki uniwersalnej typ 480 około 0,5 kilograma
około 300 g twarogu półtłustego (ser biały)
3 żółtka
1 całe jajo
100 g masła
2 łyżki z brzuszkiem śmietany 12 %
płaska łyżka cukru wanilinowego
1/2 szklanki drobnego cukru
3 łyżki spirytusu
1 łyżeczka z brzuszkiem sodki lub proszku do pieczenia
szczypta soli

garnek na tyle wysoki, by tłuszcz zajmował do 1/3 jego wysokości
około 1 kilograma smalcu lub olej do wysokich temperatur
2 łyżki cukru pudru lub polewa czekoladowa, lub lukier

Przygotowanie




Mąkę mieszam z sodką.

Masło, ser (twaróg), żółtka, jajo, cukier, cukier wanilinowy, spirytus, śmietanę, sól miksuję blenderem na gładką masę - to trwa chwilkę i zaraz dodaję mąkę. Mieszam i wyrabiam na gładkie ciasto - w razie potrzeby dosypuję ciut mąki, jeśli jest  za rzadkie. Odstawiam na kilkanaście minut, żeby odpoczęło w temp. pokojowej.

Wałkuję nieduże placki (grubość około 0,8 cm do 1 cm), głównie po to, by jak najmniej podsypywać mąką, która w tłuszczu szybko się spali a wtedy wypiek może nie wyglądać zbyt ładnie rumiano i może, niestety, pachnieć spalenizną. Wykrawam kółka standardową szklanką od herbaty lub piwa a dziurki w oponkach małym kieliszkiem. 





Zanim zacznę smażyć sprawdzam temperaturę (około 180 stopni C) podgrzewanego tłuszczu, wrzucając kawałeczek surowego ciasta - jeśli nie wypłynie na wierzch szybko po 2-3 sekundach, trzeba tłuszcz jeszcze ciut podgrzać i dopiero wrzucać ostrożnie ciastka, uważając przy tym, żeby się nie oparzyć. Oponki smażę trochę dłużej niż faworki - trzy lub cztery minuty. Jeśli oponki za szybko brązowieją trzeba natychmiast zmniejszyć grzanie. Zbyt blade też nie mogą być długo, bo za dużo wypiją tłuszczu - wtedy trzeba zwiększyć grzanie. Osączam na ręczniku papierowym. Posypuję lub lukruję, kiedy oponki ostygną.


Jeśli z jakiś powodów nie macie ochoty stać przy garnku polecam dużo łatwiejszy sposób, który daje także bardzo dobre efekty, czyli pieczenie oponek w piekarniku. Wykładam je na papier do pieczenia. Kiedy rozgrzeje się piekarnik do temperatury 185 stopni C, grzałka góra-dół, smaruję oponki roztrzepanym białkiem. Wstawiam do piekarnika i piekę około 20 minut.


Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika





środa, 28 stycznia 2015

Oponki bez sera na dwa sposoby

Witam serdecznie po krótkiej przerwie. W okresie karnawału warto skusić się na pyszne, małe co nieco z głębokiego tłuszczu. Ostatki coraz bliżej... Wiem, wiem, że pączki, faworki, oponki, choć bardzo smaczne, zdrowe niestety nie są i aż się rzuca na usta trwoga - oponki na oponki i sadełko... Jednak mam na to prosty sposób - połowę z nich smażę a drugą piekę w piekarniku - no a poza tym, raz na jakiś czas kilka ciastek nie zaszkodzi. Dobrałam składniki na chrupiące, niestarzejące się oponki w wersji tradycyjnej, jak i zdrowszej - z piekarnika. Bardzo polecam!

Domogród

Domogród




Domogród

Składniki na około 30 szt


2,5 szklanki mąki pszennej uniwersalnej (około 400 g)
1 jajo
2 żółtka
100 g masła
4-5 łyżek cukru z brzuszkiem
2-3 łyżki śmietany 12%
płaska łyżka cukru wanilinowego lub kilka kropel ekstraktu z wanilii
2 łyżki spirytusu (żeby tłuszcz w którym smażymy nie wchodził do ciastek)
1 łyżeczka z małym brzuszkiem sodki lub proszku do pieczenia 
szczypta soli

do formowania: szklanka standard a 250 ml i mały kieliszek lub wykrojniki do ciastek

do smażenia: garnek wysoki, tak by tłuszcz sięgał do 1/3 wysokości garnka (tłuszcz potrafi kipieć, co na otwartym płomieniu grozi jego zapaleniem 

do smażenia: litr oleju do wysokich temperatur lub kilogram planty, czy smalcu

do osączenia: bibuła lub płaty ręcznika papierowego

do posypania: cukier puder, polewa lub roztopiona czekolada, posypka z orzechów, wiórek...





Przygotowanie


Do roztopionego, ciepłego, ale nie gorącego masła dodaję cukier, cukier wanilinowy, spirytus, jajo, 2 żółtka, śmietanę i mieszam do rozpuszczenia cukru. Dodaję masę do mąki, którą wcześniej wymieszałam ze szczyptą soli i spulchniaczem. Wyrabiam krótko na gładkie ciasto. Odstawiam na 30 minut, żeby ciasto odpoczęło w temperaturze pokojowej.

Wałkuję nieduże placki (nie trzeba ich wtedy podsypywać mąką) na grubość około jednego centymetra. Staram się przy tym, jak najmniej lub wcale nie podsypywać mąką. Dotyczy to głównie ciastek smażonych, gdzie osypująca się mąka szybko się pali. Tłuszcz przez to ciemnieje a wypiek jest nieładny i niesmaczny, bo nasiąka spalenizną. Szklanką i kieliszkiem wykrawam oponki.


Zanim zacznę smażyć ciastka, sprawdzam temperaturę - powinna mieć około 180 stopni C - jeśli macie termometr a jeśli nie to nie problem. Nasze mamy i babcie smażyły przecież nie na oko, lecz wrzucały nieduży płaski kawałek ciasta do podgrzewanego tłuszczu. Jeśli szybko wypłynął po 2-3 sekundach i oczywiście nie spalił się w mgnieniu oka to znak, że czas zacząć smażenie. Ciastka wielkości oponek smażę na rumiano - 2-3 minuty z każdej strony. W razie raptownego rumienienia trzeba zmniejszyć płomień a gdy wrzucane ciastka zbytnio tłuszcz ostudzą a poznać to po tym, ze oponki są za długo blade i z pewnością wtedy piją więcej tłuszczu. Trzeba wtedy zwiększyć temperaturę.



Z połowy ciasta robię oponki, które tuż przed włożeniem do piekarnika smaruję roztrzepanym białkiem. Piekę około 20 minut w temperaturze 185 stopni C, grzałka góra-dół, dolna półka.

Oponki najlepiej posypać cukrem pudrem kiedy ostygną. Na ciepłych cukier się topi, przez to będziecie chcieli znowu je posypać a przecież szkoda zdrowia. Możecie zrobic polewę lub stopić czekoladę i zanurzać chłodne ciastka lub je smarować. Potem tylko wystarczy posypać czym lubicie najbardziej i gotowe.

Życzę wspaniałych wypieków!
Pozdrawiam Weronika



Google+ Followers

Popularne przepisy

Odszukaj.com - przepisy kulinarne