Wędlinę i jajka kroję w kostkę. Cebulę siekam na drobno a ser ścieram na tarce. Dodaję kukurydzę i wymieszane wcześniej składniki sosu. Mieszam całość i gotowe. Pychotka!
Warzywa oprócz cebuli i czosnku gotuję do miękkości w wodzie lub rosole. Dodaję w trakcie ciut soli i przypraw do smaku. Obok na patelni podsmażam posiekaną cebulę na drobno na rozgrzanym tłuszczu, do której dodaje część przypraw i pod koniec starty czosnek. Jedną czwartą część podsmażonej cebuli dodaję do gotujących się warzyw a pozostałą ilość dodaję do mięsa mielonego w osobnej misie. Do mięsa dodaje także kaszę mannę, jajko, sól, pieprz i trochę ziołowych przypraw i wyrabiam. Odstawiam mielone na kilka minut. Formuję pulpety i układam w naczyniu do zapiekania.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni C, grzałka góra-dół, środkowa półka.
Miksuję miękkie warzywa wraz z płynem na krem i doprowadzam do zagotowania, jeśli krem ostygł. Zaraz zalewam pulpety gorącym kremem jarzynowym. Przykrywam pokrywą i piekę ok 35-40 minut.
Przygotowanie: Pieczarki kroję w średnią kostkę, ziemniaki i cebulę ścieram na tarce lub w robocie oraz mieszam z pozostałymi składnikami ciasta. Sok z cytryny zapobiega ciemnieniu ziemniaków. Smażę tradycyjnie na średnim grzaniu na rumiano, jak zwykłe placki kartoflane. Bardzo polecam!
100 g cukru pudru lub cukru drobnego (nieco więcej niż pół szklanki)
2 łyżki z brzuszkiem śmietany
ok. 400 g mąki pszennej - 3 szklanki( u mnie tortowa) (szklanka o poj 250 ml)
1 łyżeczka cukru waniliowego
ok. 150 g dżemu żurawinowego
szczypta soli
foremki jak na zdjęciu poniżej
Do miękkiego masła dodaję cukier, cukier waniliowy i chwilę miksuję na gładko. W trakcie dodaję śmietanę, szczyptę soli a na koniec przesianą mąkę. Mieszam wstępnie szpatułką a potem chwilę wyrabiam ręcznie. Jeśli ciasto zbyt suche można dodać ciut śmietany a jeśli nieco mokre trochę mąki. Ciasto po wyrobieniu odstawiam pod przykryciem w chłodniejsze miejsce, żeby odpoczęło. Po czym dzielę na kilka porcji i każdą kolejno wałkuję na cienkie placki i wykrawam ciastka wg metody: ciastko pełne na spód i ciastko z dziurką na wierzch. Wstawiam do nagrzanego piekarnika do temperatury ok. 180 stopni C. grzałka góra-dół, środkowa półka, na około 12 minut. Trzeba jednak pilnować by ciastka zbytnio się nie zrumieniły.
Po wystudzeniu smarujemy całe ciastka dżemem i nakładamy te pasujące z otworem w kształcie serca lub jakieś inne kształty. Obsypuję z wierzchu cukrem pudrem na zimno. Ciastka smakują od razu ale następnego dnia są jeszcze pyszniejsze, dlatego większość najlepiej przełożyć do pojemnika lekko uchylonego i odstawić w chłodniejsze miejsce.
Witam Kochani! Podzielę się moim ostatnim pomysłem na smakowitą sałatkę jarzynową nieco ulepszoną idealną na Nowy Rok czy też np: na Walentynki. Życzę prosto z serca Wszystkim Czytelnikom i Widzom w Nowym 2026 przede wszystkim zdrowia i dużo powodów do radości.
Składniki na ok. 8 porcji
ok. 0,5 kg ugotowanych pieczarek lub jak wolicie np: jakaś wędlina
Groszek mrożony gotuję w niewielkiej ilości lekko osolonej wodzie 4-5 minut, jak najkrócej. Podobnie w drugim garnku gotuję pieczarki w zbliżonym czasie. Odsączam i studzę. Warzywa typu marchewka, pietruszka, seler mogą być z rosołu również osączone i wystudzone. Pieczarki, warzywa, ogórki kroję w średnio drobną kostkę. Dodaję do warzyw kukurydzę i mieszam w misce. Pominęłam tu całkowicie cebulę, ale możecie dodać. Warzywa będą u mnie spodnią warstwą. Jajka kroję w grubszą kostkę niż do typowej sałatki jarzynowej. Pieczarki pokroiłam przed gotowaniem, ale lepiej ugotować w całości dopiero pokroić w kostkę. Zamiast pieczarek można pokroić wędlinę lub np: łososia. Składniki sosu mieszam. Na spodzie naczynia kilka kleksów sosu.
Pierwsza warstwa: sałatka jarzynowa, porcja sosu
Druga warstwa: groszek zielony, porcja sosu
Trzecia warstwa: jajka, porcja sosu
Czwarta warstwa: pieczarki, porcja sosu
Piąta warstwa: w centrum serce z wypełnieniem składnikami sałatki a wokół żółty starty ser. Warzywa w sercu posmarowałam nieco olejem, by nie obsychały np: czekając w lodówce przed podaniem. Kochani kreujcie ten pomysł wg własnych upodobań i możliwości aktualnie posiadanych produktów.
Witam Kochani! Polecam pyszny schab pieczony, jeśli tylko lubicie chude mięso. Po upieczeniu sprawdzi się znakomicie na stół świąteczny. Idealnie się kroi i najlepiej smakuje pokrojony w cieńsze plastry.
Składniki
około 1 kg schabu
około 400-500 ml wody chłodnej, jesli naczynie podpasowane jest do formy jak na zdjęciu o wymiarach zbliżonych do: 26 cm x 10 cm
kilka liści laurowych i ziela angielskiego
kilka plastrów boczku
Pozostałe przyprawy u mnie po szczypcie majeranku, pieprzu naturalnego i ziołowego oraz niewielką szczyptę rozmarynu
Do rondla wlewam ok. 200 ml wody. Dodaję liście laurowe, ziele angielskie, przyprawy, sól. Mieszam i gotuje 5 minut- nie mniej nie więcej. Wystudzony wywar dodaję do reszty płynu oraz wlewam ocet. Mieszam i wlewam do formy ze schabem tak, żeby cały się zanurzył. Odstawiam do macerowania na całą noc.
Następnego dnia odlewam płyn i osączam schab nieco na sicie. Wkładam ponownie do formy. Piekarnik rozgrzewam do temperatury 170-175 stopni, grzałka góra-dół, środkowa półka. Schab obkładam z wierzchu boczkiem. Można użyć pokrywy lub obłożyć wierzch formy folią aluminiową, by się pieczyste łagodniej rumieniło-ja to pominęłam. Piekę 50-60 minut.
Witam Kochani! Polecam prosty sposób na pyszne paszteciki w świątecznej odsłonie jako ekstra dodatek do barszczu czerwonego czy po prostu solo. Można upiec wcześniej i zapakować do zamrażalnika, jeśli nie ma na to czasu tuż przed.
Składniki na ok. 40 szt.
2 ciasta francuskie (ok. 600 g)
kilka plastrów boczku (u mnie wędzony parzony gotowy do użycia)
trochę mozzarelli pokrojonej na drobno
1 żółtko rozbełtane do posmarowania
2-3 łyżki sosu pomidorowego lub keczupu
Składniki na farsz (pasztet)
połowa piersi z kurczaka albo mięso z dwóch udek pokrojone
1 cebula średnia
1-2 ząbki czosnku
tłuszcz do smażenia
1 całe jajo
ok. 50 ml rosołu lub wody
przyprawy: gałka muszkatołowa, papryka ostra lub pieprz, majeranek, sól
Podsmażam kurczaka na rozgrzanym tłuszczu do lekkiego zrumienienia i dodaję pokrojoną drobniej cebulę. Chwilę podsmażam i dodaję przyprawy. Dalej podsmażam mieszając. To krótka obróbka, którą kończę dodaniem czosnku ścierając go na tarce. Mieszam i zaraz zdejmuję z grzania, by czosnek się nie przypalił. Po przestudzeniu wkładam mięso do rozdrabniacza i całe jajo. Miksuję. Masa po chwili gotowa, ale może być ścisła, co nie przeszkadza, gdybyście chcieli upiec pasztet w foremce, ale jako nadzienie tempo by się smarowało, dlatego dodaję trochę rosołu jak mam a jak nie mam może być letnia woda. Miksuję ponownie. W trakcie warto spróbować czy smak właściwy.
Wybieram foremki świąteczne do wykrawania ciastek (u mnie choinka i gwiazdka a rogalik też będzie pasował)
Oprócz typowych pasztecików u mnie jeszcze francuskie z boczkiem. Boczek na choinki najwygodniej pokroić na trójkąty. Zanim położę na dolnym cieście boczek wcześniej posmaruję je sosem pomidorowym. W przypadku pasztecików nie smaruje tej dolnej choinki ani gwiazdki ani rogalika. Złożone choinki i gwiazdki dobrze jest po bokach docisnąć do siebie, by stabilnie się piekły zachowując piękny kształt. Z ciasta, które zostaje można wywałkować na placek i zrobić jeszcze np: proste kwadraty.
Przed włożeniem do nagrzanego piekarnika do temperatury, w której się będą piekły smaruję rozbełtanym żółtkiem. Francuskie smakołyki piekę ok. 22 minuty w temperaturze 180 stopni C.