Translate

czwartek, 23 lutego 2017

Faworki chrupiące. Ciasto bez bicia, cukru i spulchniaczy - rewelacja!

Witam Kochani. Wczoraj robiłam te chruściki tradycyjną metodą, pomijając jednak całkowicie w cieście cukier i nie dodając nic a nic proszku czy sodki do pieczenia. Nie tłukłam też ciasta po wyrobieniu. Lubię, jak ciasto jest napowietrzone i pulchne. Faworki wyszły chrupiące, lekkuchne, po części też dzięki śmietanie 30%. Koniecznie wypróbujcie!


Składniki


750 ml mąki tortowej

5 żółtek

250 ml śmietany kremówki 30%

20 ml spirytusu lub octu

2 szczypty soli

aromat



Dodatkowo:


Szeroki garnek - taki, żeby tłuszcz zajmował w nim 1/3 wysokości

około 1,5 kg lub 1,5 litra tłuszczu z wysoką temperaturą spalania, tzn. takiego, co nie dymi

bibuła do osączania

cukier puder do posypania faworków


Przygotowanie
LINK do przygotowania na filmie


Mieszam wszystkie składniki ciasta i wyrabiam. Ciasto jest trochę tępe, ale po 30 minutach wypoczynku robi się elastyczne, bardziej miękkie, łatwe do wałkowania. Przechowuję go w misce pod folią. Przed wałkowaniem jeszcze go krótko przerabiam i dzielę na wygodne 4 krążki. Wałkuję kolejno na cieniutkie placki, starając się oszczędnie podsypywać mąką i robię to tylko na początku wałkowania. Chodzi o to, żeby na ciastkach nie było śladów mąki a jeśli jest trzeba ją omieść, by nie paliła się w trakcie pieczenia. Skutkuje to także tym, że tłuszcz się bardziej pieni, zwłaszcza pod koniec smażenia.


Radełkuję lub tnę nożem pasy o szer. około 25-30 mm i długości średnio 150 mm. Po środku przecinam każdy podzielony pasek i przeplatam na faworki. Faworki warto nakryć czystą bawełnianą ściereczką, żeby nie przesychały podczas oczekiwania na swoją kolej do smażenia.





Rozgrzewam tłuszcz do temperatury 175 stopni C. i smażę po kilka sztuk na lekko rumiany kolor. Te faworki bez cukru wyjątkowo dobrze się smażą i nie piją nadto tłuszczu, co poznać po tym, jakie są lekkuchne po smażeniu.


Nie liczyłam ile ich wyszło, bo nie zdążyłam. Po prostu znikały w mig... Było ich dwa duże talerze z czubem. Kiedy przestygną, posypuję cukrem pudrem. W cukierni trzeba za taką porcję sporo zapłacić. Polecam!

Życzę udanych wypieków!
Pozdrawiam Weronika

7 komentarzy:

  1. no rewelacja, najlepsze jak zawsze :) szkoda że tłusty czwartek jest raz do roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dobrze ze raz do roku, paczki faworki by tak nie smakowaly

      Usuń
    2. Dziękuję za odwiedziny-myślę, że dobrze i żle, że raz w roku, ale na pewno zdrowo się nie przejadać smażonym. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dzisiaj piekę sernik, ale faworki też ostatnio za mną chodzą, więc będą następne w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Wyjątkowo lekkie a jak lekkie to mniej tłuste!

      Usuń
  3. Czy do smażenia może być olej kujawski, czy lepiej cos innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugeruję tłuszczu do smażenia, by nie kusić złośliwości, że taki czy taki się używa, ale sprawdzał się zawsze smalec, słyszę tu i ówdzie, że olej ryżowy-temperatura spalania powinna być wyższa od 180 stopni, żeby tłuszcz nie kopcił

      Usuń

Czekam na Twoje opinie i cenne rady. Jeśli zostawisz tutaj swój ślad, łatwiej mi będzie trafić do Ciebie.

Google+ Followers

Popularne przepisy

Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...