Polecam także do makaronów, ryżu, kaszy, kopytek, pyz. Lista zastosowań jest naprawdę długa, dlatego warto mieć pod ręką taki dobroczynny sosik.
Składniki na około 1,5 litra sosu o smaku keczupu
1 dynia (waga około 2 kg)
200 ml wody
80 g cukru
100 ml soku z cytryny (zużyłam 2 cytryny) lub 50 ml octu z jabłek
Przyprawy wg uznania: u mnie około 1,5 łyżeczki soli,
1 łyżeczka płaska imbiru susz. lub 2 łyżeczki posiekanego świeżego (można więcej o ile dzieci tolerują ostrość)
płaska łyżeczka pieprzu ziołowego i szczypta czosnku sproszkowanego
Dynie po wydrążeniu z nasion kroję w kostkę wraz ze skórą. Wkładam do garnka. Dolewam wodę, żeby dynia łatwiej się gotowała. Gotuję do miękkości około 10-15 minut. W trakcie, co jakiś czas mieszam, dzięki temu nadmiar wody szybciej odparuje. Kiedy dynia zmięknie odstawiam na chwilę, by nieco przestygła. Blenduję na gładko. Dodaję sok z cytryny, cukier, połowę soli, imbir, pieprz ziołowy, czosnek. Mieszam dokładnie, podgrzewam i koryguje smak. W międzyczasie rozgrzewam w piekarniku słoiki i zakrętki w temperaturze około 120 stopni przez kilka minut. Kiedy pulpa z dyni się zagotuje (w trakcie mieszam kilka razy) wlewam do gorących słoików.
Szczelnie zakręcam i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 110-120 st.C. na ok. 10 minut. Po tym czasie zostawiam w uchylonym piekarniku do wystudzenia. Przenoszę w chłodne ciemne miejsce. Temperatura przechowania optymalna to ok.15 st.C.
Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika