Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowe przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowe przetwory. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 października 2018

Kapusta kiszona w ceramicznej beczce jak zrobić

Witam Kochani! Jaki przepis na kiszoną kapustę wybrać?  Myślę, że po latach praktyki dochodzi się do wniosku, że najlepiej ukisić w beczce większą ilość a po po ukiszeniu przełożyć nadmiar do słoików i Święty Spokój. Podobną metodę warto zastosować do innych kiszonek: z ogórków czy innych warzyw.



Jeśli chodzi o proporcje składników są powtarzalne, jak przy innych kiszonkach. Na kilogram kapusty poszatkowanej stosuję około 20 g soli (1 łyżka z brzuszkiem). Dodatek marchewki opcjonalny.

Przygotowuję kiszonkę w beczce ceramicznej mniej więcej w 9 powtarzalnych etapach. Ścieram do dużej misy,  przeciętnie jedną główkę kapusty o wadze ok. 2 kg i 1-2 marchewki, o ile przewiduję kapustę głównie do surówek. Dodaję odpowiednią ilość soli czyli dwie łyżki z brzuszkiem (ok. 40 g) Mieszam i wkładam do czystej beczki. Każdą taką porcję ubijam wykorzystując typowe kuchenne akcesoria typu tłuczek. Moja beczka zmieści około 18 kg kapusty.






Kapusta kiszona właściwości lecznicze TUTAJ



Po ubiciu ostatniej warstwy w beczce wykładam na wierzch kilka liści kapuścianych a na nie talerz. Na talerzu stawiam spory słoik z wodą dla obciążenia, co powinno spowodować wypłynięcie soku ponad poziom kapusty. (Jeśli soku jest za dużo po prostu go wybieram chochlą - może być to baza np: do zupy). Przykrywam beczkę czystą ściereczką i zostawiam na 3 tygodnie w kuchni, gdzie panuje odpowiednia temperatura - około 21 stopni C. Po tygodniu poczujemy zapach fermentacji... Jeśli tego zapachu nie ma to znak, że za zimno w pomieszczeniu i coś poszło nie tak...

Po fermentacji zabieram się do odebrania wierzchniego płynu, zanim wyjmę słoik z wodą. Odkrywam kapustę i jeśli jest odpowiednio ukiszona, porcjuje do wygodnych słoików przeznaczonych na surówki lub do bigosu czy kapuśniaku. W słoikach też trzeba kapustę trochę ubić i dobrze zakręcić. Słoików z kapustą nie pasteryzuję, bo bakterie kwasu mlekowego zginą. Słoiki ustawiam w ciemnym, chłodnym miejscu, jak pozostałe przetwory. Jeśli zostawicie kapustę w beczce to również trzeba ją przestawić do chłodu poniżej 15 stopni C.


Składniki  przykładowe


18 kg kapusty białej poszatkowanej (około 8 średnich główek kapusty)
ok. 18 średnich startych marchewek (opcjonalny składnik wg uznania)

dodatkowo czyste: beczka, 2-3 litrowy słoik z wodą, talerz szklany lub porcelanowy, ściereczka


Przygotowanie
LINK do przygotowania na filmie



Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

piątek, 5 października 2018

Krem BuDyniowy do ciastek ekstra przepis

Witam Kochani. Polecam dynię jako świetną bazę do kremów, szczególnie o smaku waniliowym. To połączenie daje niesamowity efekt smakowy np: przy użyciu do kruchych babeczek, pączków, ciast czy biszkoptów.


Składniki

250 ml pulpy dyniowej  (1 szklanka) czyli ugotowana dynia i zmiksowana
250 ml mleka
4 łyżki z brzuszkiem cukru
1 łyżeczka mocnego cukru waniliowego lub pół laski wanilii
1 budyń waniliowy bez cukru lub 40 g mąki ziemniaczanej
1 kopiasta łyżka mąki pszennej (30 g)
250 g masła min 82 % tłuszczu




Do garnka z dynią dodaje cukier, cukier waniliowy, pół szklanki mleka. W międzyczasie w misie mieszam dokładnie budyń, mąkę pszenną  z drugą połową szklanki zimnego mleka 
jeszcze raz odnośnie proporcji mleka: 125 ml mleka mieszam z dynią i cukrem, drugie 125 ml mleka mieszam z budyniem i mąką pszenną.

Podgrzewam i mieszam masę dyniowo-mleczną. Kiedy się zagotuje dodaję szybko, ponownie dokładnie wymieszany proszek budyniowy z mąką pszenną i mlekiem. Zmniejszam płomień i cały czas mieszam do gładkiej gęstej konsystencji i ponownego zagotowania. Odstawiam masę dyniowo-budyniową do porządnego wystudzenia. 






Masło najlepiej wyjąć na godzinę wcześniej, o ile panuje temperatura pokojowa ok. 20 stopni C. Nie powinno być ani twarde ani miękkie.
Do masła dodaję mniej więcej po łyżce zimnego gęstego budyniu dyniowego, za każdym razem dokładnie miksując na gładko. 


Krem można modyfikować, jeśli chodzi o smak, ale powiem Wam Kochani, że w połączeniu z ciastem będziecie przyjemnie zaskoczeni. Rewelacja i już! Polecam!



Krem najlepiej porcjować rękawem z końcówką wzoru wg uznania. 

Kochani! Jeśli macie jakieś pytania, piszcie na skrzynkę: bohuna555@gmail.com. W blogerze od kilku miesięcy szablon odpowiedzi jest nieaktywny. Czas mój jest mocno ograniczony, ale postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na najbardziej nurtujące pytania...

Życzę smacznego!
Pozdrawiam Weronika

piątek, 28 września 2018

Rewelacyjna pasta z dyni i jabłek do słoików bez zagęstników przepis

Witam Kochani. Przetwory z dyni są wyśmienite. Polecam sprawdzony miks dyni z jabłkami, idealny dodatek do naleśników, deserów, ciast czy ot tak na co dzień np: do jogurtu.

Przepis na ok 1,5 litra pasty dyniowo-jabłkowej


Składniki

około 1 kg dyni pokrojonej w kostkę bez nasion
pół szklanki wody
5-6 średnich jabłek słodkich kwaskowych
2 cytryny
pół szklanki cukru


Przygotowanie 


Do dyni dodaję wodę i gotuję całość, od czasu do czasu mieszając do miękkości.

Jabłka miksuję na gładko. Podsmażam je kilka minut na patelni, dodając sok z jednej cytryny. Dzięki sokowi z cytryny masa z jabłek zjaśnieje.


Dynie nieco przestudzoną blenduję na gładko. Dodaję cukier i masę z jabłek. Cały czas mieszam i podgrzewam. Tuż przed końcem dodaję sok z drugiej cytryny. Mieszam dokładnie.


Mieszanie ważne, by się nie poparzyć, żeby rozbić gorące pęcherze masy, które potrafią pryskać po całej kuchni.

Gorącą masę wkładam do gorących wyparzonych słoików. Dokładnie zakręcam i pasteryzuję w garnku z szumiącą wodą około 15-20 minut lub w piekarniku około 30 minut w temperaturze 140 stopni C.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika



środa, 5 września 2018

Pomidory w kawałkach w słoikach idealne do zup i sosów łatwy przepis

Witam Kochani. Pomidory w kawałkach cieszą się ogromnym zainteresowaniem i nic dziwnego skoro mają tak wiele zastosowań. Dlaczego więc nie zrobić samemu, co jest naprawdę banalnie proste i bardzo wygodne. Polecam np: do gotowanej białej kapusty. Pychota!!!


Składniki na około 2 litry przetworów

około 2,5 kg pomidorów dojrzałych dość twardych
2 łyżki soli z małym brzuszkiem ( ok.  30 g)
1-2 łyżki z brzuszkiem cukru (można pominąć)
kilka łyżek oleju (można pominąć)
Przyprawy ziołowe ? (można dodać, ale zdążymy to zrobić przy zużyciu pomidorów np: do zupy)

Przygotowanie LINK do przygotowania na filmie

Umyte pomidory pozbawiam twardych trzpieni od strony łodygi. Wkładam na krótko do garnka z wrzątkiem. Można ciut podgrzać, żeby woda zbytnio się nie oziębiła i zaraz po minucie odlewam wrzątek a pomidory zostają do wystudzenia na sicie - lepiej nie przedłużać, by pomidory nadto nie zmiękły, o ile zależy nam na pokrojeniu na kawałki.


Obieram ze skórek. (wg uznania, na tym etapie można przekroić pomidory na pół i wydrążyć nasiona)


Kroję pomidory w kostkę

 






Zagrzewam umyte słoiki w piekarniku. Opłukuję wrzątkiem zakrętki.

Przyprawiam solą i cukrem. Mieszam. Wkładam do słoików wraz z płynem tak, by zostawić pod zakrętką  centymetr wolnej przestrzeni. Na wierzch można dodać po łyżce oleju. Zakręcam dokładnie słoiki i pasteryzuję ok. 45 minut w temperaturze 140 stopni C. na funkcji termoobiegu. Po tym czasie uchylam piekarnik i zostawiam słoiki w piekarniku do wystudzenia. Po wyjęciu słoiki odwracam na chwilę do góry spodem, żeby sprawdzić szczelność. 


Przenoszę w chłodne ciemne miejsce. Bardzo wygodne przetwory do aromatycznych zup i sosów. Polecam!

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika


środa, 29 sierpnia 2018

Super sałatka z buraków cukinii na zimę przepis

Witam Kochani. Buraki z cukinią świetnie smakują a przy tym teraz dobra okazja na wykorzystanie nadmiaru warzyw, które aż proszą się, by je smacznie przechować na szaro-zimowe chłody...


Składniki na około 3 litry sałatki

1,5 kg ugotowanych startych na tarce buraków (duże oczka tarki)
1 kg cukinii 
0,5 kg cebuli
3/4 szklanki cukru
2, 5 łyżki z brzuszkiem soli (ok. 50 g)
125 ml octu 10%
około 50 ml oleju
przyprawy: u mnie pieprz świeżo mielony,  trochę oregano i bazylii

Przygotowanie


LINK do przygotowania na filmie


Buraki gotuję ok. 30-40 minut, uważając, by nie ugotowały się nazbyt miękko. Lekko studzę. Obieram i ścieram na dużych oczkach tarki.

Ścieram cukinie na tarce o dużych oczkach.





Podsmażam chwilkę na rozgrzanym tłuszczu cebulę do zeszklenia , pokrojoną wcześniej w piórka. Dodaję zioła. 



Po chwili dodaję do cebuli startą cukinię, sól i cukier. Mieszam dokładnie podgrzewając do rozpuszczenia cukru, ale nie dopuszczając do wrzenia. Zaraz zestawiam z grzania i mieszam ze startymi burakami, dodając w trakcie do całości ocet, olej i świeżo zmielony pieprz czarny. 




Próbuję i w razie potrzeby koryguję smak, choć przyznam, że jest idealny bez potrzeby dodawania cukru czy octu. Buraki rzadko się psują. Trzeba je przełożyć do sterylnych słoików. Zamknąć szczelnie. Podgrzewam około 10 minut w szumiącej, ale nie gotującej wodzie, żeby masa w środku dobrze się ogrzała a potem w tej samej temp. pasteryzuję jeszcze około 20 minut. Słoiki stygną razem z wodą. Potem po wytarciu sprawdzam czy dekle są wklęsłe i odstawiam w chłodne ciemne miejsce. Idealna przystawka do drugiego dania. Polecam!

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika


czwartek, 16 sierpnia 2018

Wino Domowe z Aronii minimum goryczki jak zrobić

Witam Kochani. Aronia w tym roku dojrzała wyjątkowo wcześnie i zbiory mimo suszy były całkiem spore. Wino z aronii wyjdzie smaczne, o ile użyjemy do niego samego soku. Skórki i wnętrze owocu ma dużo cierpkości, stąd lepiej je oddzielić. Pomoże nam przy tym podgrzanie masy owocowej razem z wodą i cukrem, pamiętając by nie gotować całości.


Składniki na balon 15 litrów

Około 10 kg aronii
3 kg cukru
4- 5 litrów wody
drożdże winiarskie do trudno fermentujących owoców takich jak np: aronia
substancja klarująca np płaska łyżka żelatyny (opcjonalnie, jeśli wino nieklarowne)

sprzęt i pozostałe akcesoria: balon, rurka fermentacyjna z korkiem pasującym do balonu, rurka do ściągania wina (ok. 2,5 m.b.), lejek, gaza, sitko, pojemne naczynia do ściągania wina, butelki ciemne szkło, korkownica, kapturki termokurczliwe, naklejki, (pirosiarczyn potasu -  środek do mycia i dezynfekcji sprzętu lub tradycyjna metoda wyparzania sprzętu), praska do ziemniaków




Przygotowanie wina


Owoce aronii w workach foliowych, wkładam do zamrażalnika na 3-4 dni

Po umyciu owoce wsypuję do 3 dużych garnków 5-6 litrowych. Wsypuje do każdego po kilogramie cukru i po 1,5 litra wody. Podgrzewam mieszając. Kiedy masa się rozgrzeje praską do ziemniaków uciskam owoce, żeby przyspieszyć proces oddawania soku, przy czym nie chcę uzyskać tutaj typowej miazgi - chodzi mi tylko o uzyskanie soku. Podgrzewam całość na tyle, by ułatwić owocom oddawanie soku, nie doprowadzając do wrzenia. 

Aronia jest bardzo wydajna i intensywna. Dlatego owoce wraz z sokiem przelewam przez sito i na tym etapie jeszcze je uciskam na sicie. 

Sok trafia do wyparzonego balonu a owoce upycham ugniatając w wyparzonych słoikach, które po zakręceniu pasteryzuję najczęściej w bardzo gorącej wodzie, ale nie gotującej się, około 15-20 minut, licząc od momentu kiedy słoiki dobrze się ogrzeją. 

Kompot aroniowy jest pyszny i ma piękną bordową barwę - wystarczy zawartość słoika wylać do garnka, zalać gorącą wodą i osłodzić w razie potrzeby do smaku. Odczekać przynajmniej godzinę. Pic najlepiej po przecedzeniu.

Przygotowanie drożdży. Kupiłam na allegro drożdże łatwe w przygotowaniu (Fermivin VR5), specjalne jak do aronii. Wystarczy je tylko wymieszać w 100 ml ciepłej wody i poczekać ok. 20 minut. Kiedy trochę podrosną - powinna pojawić się taka pianka- wlewam do balonu i zatykam balon szczelnym korkiem z rurką fermentacyjną. Balon ustawiam na sprawdzonym mocnym stołku i w miejscu gdzie jest bardzo ciepło - optymalna temperatura 25 stopni C. na około 3 tygodnie. Fermentacja rusza w dogodnych warunakch zaraz po włożeniu korka z rurką fermentacyjną.

Kiedy fermentacja wyraźnie osłabnie, mniej więcej właśnie po 3 tygodniach zlewam wino przy pomocy rurki, pilnując, by jej koniec nie trafił na dno balona a utrzymywał się najlepiej kilka centymetrów tuż pod powierzchnią płynu, co sprawi, że w miarę dokładnie oczyścimy wino z osadu. Osad, który się zebrał na dnie wyrzucam. Balon dokładnie myję, spłukuje wrzątkiem i ponownie przelewam płyn do niego. Ściąganie wina z nad osadu powtarzam przeważnie  jeszcze 2-3 razy, żeby uzyskać jak najlepsza jakość. Mętne wino warto skorygować środkiem do klarowania wina. Kiedy fermentacja całkowicie ucichnie, balon najlepiej ustawić w chłodniejszym miejscu na 2 tygodnie po dodaniu żelatyny lub innego klarowinu. Wino na tym etapie można ciut dosłodzić, gdyby zależało nam na bardziej słodkim, ale z tych proporcji, przeważnie wychodzi półsłodkie. Można na początku do owoców dodać mniej cukru , jeśli wolimy np: półwytrawne, ale będzie to wino zdecydowanie słabsze, delikatne z mniejszą ilością alkoholu.

Wino rozlewam do czystych ciemnych butelek. Korkuję i zakładam kapturki, które wystarczy trochę przygrzać np: suszarką. Butelki układam poziomo do leżakowania. Wino zakorkowane, leżakujące w chłodnym i ciemnym miejscu w temperaturze 11- 15 stopni C., zachowuje najwięcej wartości.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika



wtorek, 31 lipca 2018

Ogórki Kiszone w plastrach kanapkowe jak zrobić

Witam Kochani. Polecam wygodną przystawkę bez octu do smakowitych kanapek lub do innych dań.



Przepis na około 2 kg ogórków (6 słoików o poj. 0,5 litra)

2 kg ogórków
korzeń chrzanu
kilka baldachów kopru
2-3 ząbki czosnku


Zalewa składniki

około 1, 5 litra wody
1,5 łyżki soli niejodowanej kamiennej
1 łyżeczka kurkumy (opcjonalnie)
1-2 szczypty świeżo mielonego pieprzu czarnego (opcjonalnie)
1 łyżeczka bazylii (opcjonalnie)




Przygotowanie
Link do przygotowania na filmie


Do pokrojonych ogórków dodaję pocięte baldachy kopru, korzeń chrzanu pokrojony w kostkę, pokrojony czosnek. Mieszam w misie i nakładam dość ściśle w wyparzonych słoikach tak, by pomiędzy nimi a deklami było chociaż 1,5 -2 cm wolnej przestrzeni. Zalewam tyle co zagotowaną zalewą wymieszaną z wyżej podanych składników również zachowując tą wolną przestrzeń. Przed zakręceniem deklów można położyć na wierzchu słoików odpowiednio dociętą folię,  zabezpieczającą ogórki i płyn przed kontaktem z metalem, który mimo powłoki często koroduje stykając się z kwasem, co niekorzystnie wpływa na smak i jakość całej zawartości. Po okresie około tygodnia ogórki są już gotowe do spożycia. Sprawdzam czy słoiki są szczelne odwracając je na kilka minut do góry dnem. Przetwory przenoszę w chłodne ciemne miejsce.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika


poniedziałek, 9 lipca 2018

Idealna Sałatka z Ogórków i Papryki do słoików

Witam Kochani. Polecam sprawdzoną pyszną sałatkę słodko-kwaśną idealną na przystawkę do obiadu lub do kanapek.


Składniki na około 5 litrów przetworów



około 2 kg ogórków
około 1 kg papryki słodkiej
3  cebule
3-5 ząbków czosnku
kilka baldachów kopru
3-5 łyżeczek gorczycy


Zalewa do sałatki słodko-kwaśnej


2,5 litra wody
180 g cukru
2 łyżki z brzuszkiem soli
3-4 liście laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżeczki gorczycy (opcjonalnie)
1 łyżeczka z brzuszkiem kurkumy
1 łyżeczka papryki słodkiej
szczypta chili
320 ml octu 10 %
50 ml oleju



Przygotowanie


LINK do przygotowania na filmie


Ogórki umyte (można ze skórą) kroję w plastry, paprykę oczyszczoną z nasion kroję w nieduże paski i cebulę w piórka. Czosnek ścieram na tarce prosto do pozostałych warzyw w misie i dodaję rozdrobniony koper. Dosypuję gorczycę (można dosypać ją na koniec do słoików). 



Mieszam wszystkie składniki i wkładam sałatkę do słoików, lekko ugniatając zawartość. 

Przygotowuję zalewę. Garnek z wodą wstawiam na grzanie. Dodaję cukier, sól, ziele ang, liście laurowe. Gotuję krótko 2-3 minuty i dodaję kurkumę, paprykę. Mieszam i zaraz dodaję ocet i  olej. Ponownie doprowadzam całość do wrzenia i zaraz zalewam gorącą zalewą słoiki. Na wierzch zalewy w każdym słoiku wlewam jeszcze po łyżce oleju, ale nie jest to konieczne. Dosypałam też do każdego słoika jeszcze trochę gorczycy, która zapobiega psuciu. Zakręcam dokładnie słoiki. Wstawiam już do nagrzanego piekarnika, o ile słoiki wcześniej dobrze wyparzone i nie po raz pierwszy pasteryzowane. Od momentu uzyskania odpowiedniej temperatury (130 stopni C.) pasteryzuję około 40 minut, żeby warzywa odpowiednio zmiękły). Można pasteryzować słoiki tradycyjnie w garnku, w szumiącej wodzie tzn. takiej, która się nie gotuje (temperatura wody ok. 90 stopni C.) przez około 20 minut od momentu odpowiednio gorącej wody. Pamiętamy, żeby gorące słoiki wstawiać do gorącej wody, żeby nie doprowadzać do dużych wahań temperatur, co może grozić pękaniem szkła.

Już po 3-4 dniach od pasteryzacji pyszne przetwory gotowe są do konsumpcji. Polecam!

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

środa, 20 czerwca 2018

Dżem czereśniowy jak zrobić idealny do naleśników, lodów, deserów...

Witam serdecznie. Polecam sprawdzony dżem z dużą ilością owoców - nie tam jakieś 35 g na 100 g dżemu a minimum 80 g na 100 g gotowego produktu. Dzięki temu więcej witamin i mniej cukru...


Składniki na około 1200 ml dżemu

1,5 kg dojrzałych czereśni
200 ml wody
200 g cukru (około 3.4 szklanki a 250 ml)
1, 5 opakowania żelfiksu (4 łyżki z brzuszkiem)
sok z jednej cytryny


Przygotowanie 


LINK do przygotowania na filmie




Umyte wydrylowane owoce wkładam do garnka. Podlewam wodą i włączam grzanie. Dodaję po chwili cukier i mieszam podgrzewając do całkowitego rozpuszczenia cukru i do łagodnego gotowania. Gotuję krótko tak, jak na kompot, żeby owoce nieco zmiękły, ale się nie rozpadły. Wyłączam grzanie i czekam aż masa ostygnie. Po czym dodaję sok z cytryny dla utrwalenia koloru i żelfiks na bazie naturalnej pektyny (można dodać samą pektynę, którą łatwo kupić na allegro i zastosować wg przepisu na opakowaniu). Mieszam całość i włączam grzanie. Podgrzewam całość mieszając i nie dopuszczając do zagotowania (bulgotania). Jak tylko pojawią się małe pęcherzyki zestawiam z ognia i natychmiast przelewam do wyparzonych gorących słoików. Dokładnie zakręcam i nie pasteryzuję. Po wystudzeniu zakrętki powinny być wklęsłe.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika


środa, 6 czerwca 2018

Dżem Truskawkowy pyszny z galaretką jak zrobić

Witam Kochani. Może nie każdy lubi galaretkę, ale dżem z jej dodatkiem, zwłaszcza truskawkowy bardzo smaczny, lśniący i jest odpowiednio zagęszczony. Dla wrażliwych na galaretkę polecam dodatek naturalnej pektyny, której to truskawki mają niestety niewiele.


Składniki na ok. 1800 ml dżemu

2 kilogramy dojrzałych ładnych truskawek
3 galaretki truskawkowe z cukrem (można ciut więcej, jeśli lubicie mocno gęste dżemy)
0 cukru, chyba że owoce mało słodkie to można łyżkę dwie osłodzić






Przygotowanie


LINK do przygotowania na filmie


Umyte truskawki najlepiej pokroić na mniejsze kawałki, z czego część miksuję, by przynajmniej w szklance zmiksowanych rozpuścić galaretki. U mnie zmiksowałam 2/3 truskawek i uzyskałam prawie 1300 ml sosu a reszta to objętość z pokrojonych truskawek.

Galaretki wymieszane w misce ze szklanką zmiksowanych truskawek wstawiam do garnka z dość gorącą wodą, żeby się szybciej rozpuściły-mieszam co jakiś czas.

Pozostałe zmiksowane truskawki wlewam do garnka podgrzewam prawie do wrzenia i wsypuję pokrojone truskawki. Truskawkowe przetwory nie lubią gotowania- raz, że za dużo tracą witaminy C a dwa, że szybko ciemnieją. Gotuję bez bulgotania w garnku na małym ogniu maksymalnie minutę i zaraz dodaję rozpuszczone galaretki. Mieszam całość dokładnie, wyłączam grzanie i natychmiast przelewam do wyparzonych słoików. Dobrze zakręcam. Słoiki pasteryzowałam w piekarniku w niższej temperaturze 
( ok. 120 stopni C.) niż inne przetwory, ok. 10-15 minut. Nie zostawiam po pasteryzacji w ciepłym piekarniku, żeby zachować ładniejszy kolor. Dla pewności po wystygnięciu sprawdzam czy zakrętki są wklęsłe, odwracam słoiki do góry spodem na kilkanaście minut. Potem wstawiam do lodówki na kilka godzin, bo latem zbyt ciepło, by łatwo stężały przetwory z galaretką. Po wyjęciu przenoszę do chłodnej, ciemnej piwnicy.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

czwartek, 12 października 2017

Dżem z Żurawiny Recepta na dłuższe życie

Witam Kochani! Dżem żurawinowy ma same zalety - pysznie smakuje i leczy.  Mały dodatek do mięsa lub do sera uczyni je dużo lżejszymi. Żurawina wspomaga  serce, oczyszcza naczynia krwionośne ze złogów, reguluje ciśnienie... Dodam jeszcze, że dobrze sobie radzi zamiast keczupu czy musztardy.


Żurawina to świetny dodatek do naleśników, ciężkich tortów i deserów. Dodaję na pół kilograma owoców szklankę cukru trzcinowego i moim zdaniem jest to akuratna proporcja. Ocenę oczywiście zostawiam Wam Kochani a przepis polecam na zdrowie!

Przepis na około 800-900 ml dżemu (4-5 słoików np: po musztardzie)




0,5  kg żurawiny

250 ml cukru (1 szklanka)

125 ml wody (pół szklanki)

2 spore jabłka niekwaśne lub gruszki

2-3 łyżki soku z cytryny





Przygotowanie


LINK do przygotowania na filmie 



Do garnka wsypuję cukier i wlewam wodę. Podgrzewam mieszając do rozpuszczenia cukru i dodaję opłukaną, osączoną żurawinę. Gotuję około 20-30 minut pod przykryciem (żurawina strzela i pryska!) na niewielkim grzaniu. Po przestudzeniu miksuję mniej więcej na bardziej rozdrobnioną masę.

Obrane jabłka bez gniazd nasiennych miksuję na papkę. Dodaję do żurawiny jabłka i sok z cytryny. Sok z cytryny tak jak cukier wzmocni i utrwali kolor. Mieszam dokładnie i wstawiam na ponowne grzanie. Dżem z tych proporcji nie wymaga zagęszczania - ma sporo pektyn - ani odparowania. Często mieszam w trakcie podgrzewania i wspomagam się pokrywką, bo masa jest dość wybuchowa i pluje. Wystarczy około 10-15 minut podgrzewania a masa zrobi się szklista i bardziej klarowna.

Wkładam gorący dżem do wygrzanych słoików. Dokładnie zakręcam i odwracam do góry dnem najlepiej do wystudzenia. Odwracam i sprawdzam - jeśli zakrętki są wklęsłe, wstawiam słoiki w chłodne, ciemne miejsce.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

wtorek, 10 października 2017

Dżem z pomarańczy plus dżem z dyni i pomarańczy

Witam Kochani. Polecam prosty sposób na dwa dżemy za jednym zamachem.



Dżem z dyni zrobiłam na bazie dżemu pomarańczowego, dzięki temu zniwelował się jego dość mdły smak, gdyby przygotować go bez kwaśnych bardziej aromatycznych dodatków.

Składniki na dżem z pomarańczy i dyni (ogółem około 4 litrów)



2 kg pomarańczy

0,5 kg cytryn (miałam ciut mniej) (cytryny oprócz kwasowości mają właściwości żelujące)

1 nieduża dynia około 1,5 kg


Syrop na dżem z pomarańczy

około 1 kg cukru plus 375 ml wody (1,5 szklanki)


dodatkowo:

1 szklanka cukru (250 ml), którą dodaję do zmiksowanej masy dyniowej)


Przygotowanie


LINK do przygotowania na filmie


Wyszorowane i opłukane cytrusy kroję na pół i wyciskam sok. Z pomarańczy uzyskałam około 600 ml soku a z cytryn 250 ml. Wstawiam sok do lodówki, bo przyda mi się dopiero następnego dnia do dżemu z pomarańczy i siłą rzeczy do dżemu z dyni.






Połówki cytrusów rozdrabniam na mniejsze kawałki i wrzucam do garnka. Zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia. Gotuję około 3-5 minut. Odcedzam na sicie i studzę. Dzięki temu cytrusy stracą sporo goryczy i dżem będzie smaczniejszy. Wystudzone cytrusy kroję na drobniejsze kawałki i wrzucam do garnka. Do osobnego garnka wsypuję kilo cukru. Zalewam go 1,5 szklanki wody. Mieszam i podgrzewam do rozpuszczenia na jednolity syrop. Wlewam syrop do cytrusów i gotuję całość do miękkości około godziny, często mieszając na niewielkim grzaniu. Odstawiam garnek z cytrusami do jutra, żeby masa zrobiła się lśniąca, bardziej klarowna.



Umytą dynię kroję na 4 i ostrymi brzegami łyżki wydrążam miąższ wraz z nasionami. Twarde części rozdrabniam na kostkę i wrzucam do drugiego garnka. Dodaję niewielką ilość wody, około 100 ml i gotuję dynię do miękkości kilkanaście minut, mieszając co jakiś czas. Po wystudzeniu dynię miksuję lub robię to na drugi dzień.

Następnego dnia miksuję masę  z dyni i dodaję cukier. Podgrzewam i mieszam często razem z cukrem. Masę z pomarańczy również miksuję i dodaję 1/3 do masy dyniowej. Pora na dodanie soków cytrusowych. 2/3 soku pomarańczowego i 2/3 cytrusowego dodaję do masy pomarańczowej a pozostały sok jeden i drugi do masy dyniowej. Obie masy mieszam, podgrzewam jeszcze około 15 minut. W międzyczasie wygrzewam słoiki i zakrętki w piekarniku w temperaturze 140 stopni C przez kilka minut. Warto zrobić próbkę gęstości dżemu - na zimny talerz położyć po łyżeczce jednego i drugiego dżemu, wstawić po chwili do lodówki i po kolejnej chwili sprawdzić czy konsystencja nam odpowiada. Gorący dżem nakładam do gorących słoików i dobrze zamykam zakrętki. Dżem można dla pewności pasteryzować np: w piekarniku prze 20 min. w temp. 140 stopni C. a potem wyjąć, kiedy w nim wystygną (kiedy stygną drzwi piekarnika trzeba uchylić).  Po wystudzeniu słoiki wstawiam w ciemne i chłodne miejsce.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

wtorek, 26 września 2017

Grzyby marynowane w pysznej zalewie slodko-kwaśnej

Witam Kochani. W sezonie grzybowym, zwłaszcza tak udanym, jak tegoroczny, polecam prosty sposób na pyszne grzyby w marynacie, najlepiej w swojskim occie z jabłek...
Do marynowania najlepiej wybrać ładne mniejsze grzyby.



Robiłam ostatnio porcję marynaty grzybowej do około 1 kg grzybów (podgrzybki, maslaki, łzaki, kurki, pieczarki...)

Zalewa na 1 litr wody na ok. 4 słoiki po 300 ml

1 litr wody
3-4 liście laurowe
3-5 ziaren ziela angielskiego
60 ml cukru (około 1/4 szklanki o poj. 250 ml)
1 łyżeczka z brzuszkiem soli
1 płaska łyżeczka kurkumy
szczypta chili 
250 ml octu z jabłek lub ocet spirytusowy 10%
4-5 łyżek oleju o łagodnym smaku np: słonecznikowy


Przygotowanie 








Oczyszczone, opłukane grzyby gotuję około 10-15 minut w osolonej wodzie i odcedzam. 
(Wywar gorący przelewam do słoika. Zakręcam dokładnie-sam się zawekuje i jak ostygnie przenoszę do chłodnej ciemnej spiżarni. Wywar najlepiej zużyć do zup w ciągu miesiąca).

Do gotującej się wody dodaję liście laurowe, ziele angielskie, cukier, sól, chili i gotuję około 4-5 minut. Pod koniec dodaję kurkumę, która nada ładny kolor. W garnku zrobi się taki niby ciemno-czerwony kolor, ale zaraz po dodaniu octu pojawi się kolor żółty. Dodaję jeszcze olej. Mieszam i doprowadzam całość do wrzenia. W międzyczasie do wyparzonych słoików wkładam osączone jeszcze ciepłe grzyby do 3/4 wysokości słoików i zaraz zalewam tyle co ugotowaną zalewą. Zakręcam dokładnie. Grzyby powinny się dobrze przechować przez kilka miesięcy nawet bez pasteryzacji, ale nie zaszkodzi pogrzać słoiki w wodzie z temperaturą nieco niższą od wrzenia przez ok. 5 minut a potem zostawić je w tej wodzie do wystudzenia. Po wyjęciu słoiki wycieram, odwracam do góry spodem i sprawdzam szczelność. Wstawiam sprawdzone słoiki w chłodne ciemne miejsce.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

sobota, 2 września 2017

Sok i Dżem z Czarnego Bzu super przepis na zimę

Witam Kochani. Początek września to dobry czas na przetwory z czarnego bzu (dziki bez). Owoce tego Świętego krzewu mają bardzo silne działanie odtruwające, odmładzające i są skuteczne w walce z przeziębieniem.



Zalet bzu czarnego jest długa lista, ale jego smak nie każdemu może odpowiadać. Jednak smak można złamać. Wypróbujcie prostych metod a przekonacie się, że warto...




Składniki  na około 1 litr soku z czarnego bzu


1,5 litra dojrzałych czarnych owoców czarnego bzu (dzikiego bzu)
250-300 ml cukru trzcinowego
250 ml wody
2-3 gożdziki
sok z jednej cytryny


Składniki na około 800 -1000 ml dżemu z jabłek i czarnego bzu


owoce czarnego bzu  gotowane i odsączone
około 1 kg jabłek ( miałam Delikates to taka krzyżówka z mekintosza, smaczne soczyste)
sok z połowy cytryny
2-3 łyżki cukru (ilość cukru wg uznania i zależy od słodkości jabłek)
1 łyżeczka z brzuszkiem cynamonu
2-3 zmielone gożdziki



Przygotowanie




Przygotowanie soku i dżemu powiązane jest są ze sobą.

SOK

Zaczynam od soku. Przebrane, umyte owoce wsypuje do garnka i zalewam szklanką wody. Podgrzewam i zaraz dodaję cukier. Mieszam i gotuję na wolnym ogniu około 10 minut. Dodaję w trakcie goździki. Gotuję kolejne kilka minut i dodaję sok z cytryny. Mieszam i zaraz przelewam przez sito a gorący sok zlewam do czystych butelek wyparzonych lub wygrzanych w piekarniku (butelki np: po sokach dla dzieci). Butelki dobrze zakręcam i wstawiam do garnka z bardzo gorącą wodą, gdzie zostawiłam je do wystudzenia.

DŻEM



Odsączone owoce dodaję do startych przesmażonych jabłek. Wracając do jabłek. Starte jabłka duszę do miękkości aż zrobią się szkliste. W trakcie dodałam cynamon i zmielone goździki. Moje jabłka były średnio słodkie, dlatego dodałam 2 łyżki cukru. Dodałam odsączone owoce czarnego bzu. Wymieszałam i smażyłam od tego momentu około 15 minut, często mieszając aż całość zrobiła się szklista i gęsta. Gorący dżem przełożyłam do gorących słoików. Dżem można dla pewności pasteryzować kilkanaście minut tradycyjnie w gorącej wodzie lub w piekarniku rozgrzanym do 140 stopni C.
Proste dodatki, jak gożdziki, sok z cytryny, jabłka skutecznie zmieniły mdły smak bzu na przyjemny i naprawdę smaczny. Polecam!

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

sobota, 26 sierpnia 2017

Keczup z cukinii w sloikach jak zrobić

Witam Kochani. Przetworów ciąg dalszy. Bardzo lubię keczup z cukinii, bo jest fantastyczny. Ma szerokie zastosowanie, jak zwykły keczup, ale ja często dodaje go także do gulaszu, sosów grzybowo-mięsnych i innych przeróżnych dań z makaronem czy kaszą.


Składniki na ok. 2 litry keczupu



2 kg cukinii
3-4 spore cebule ok. 30 dag
500 ml przecieru pomidorowego domowej roboty
około 350 g koncentratu pomidorowego
200 ml cukru trzcinowego (ok. 180 g)
200 ml octu ( u mnie ocet jabłkowy)
kilka łyżek tłuszczu do smażenia
około 1 łyżki z brzuszkiem soli
4-5 łyżeczek papryki słodkiej
2-3 szczypty chili (ilość wg własnej wrażliwości na ostrość)
ciut soli do oprószenia cukinii

Przyprawy:  łyżeczka lubczyku, płaska łyżeczka kminku mielonego, łyżeczka suszonej bazylii, szczypta mielonego ziela angielskiego i  goździka





Przygotowanie



LINK do przygotowania na filmie


Cukinie kroję w kostkę i układam na sicie. Oprószam solą i mieszam. Odstawiam na ok. 2 godziny. W trakcie mieszam ją 2-3 razy, że by szybciej straciła nadmiar płynu.

Na rozgrzanym tłuszczu podsmażam cebulę pokrojoną w kostkę na lekko rumiany kolor. Dodaję do cebuli lubczyk. Chwile podsmażam i zaraz dodaję ociekniętą cukinię. Duszę całość do miękkości w sosie własnym, średnio około godziny, mieszając od czasu do czasu, żeby szybciej odparować płyn. Zestawiam z grzania.

Miksuję blenderem przestudzoną masę na gładko.



Dodaje przecier, koncentrat, cukier, sól i wstawiam na ponowne grzanie. Jeśli masa jest nadal rzadka trzeba ją jeszcze trochę pogotować i odparować, zanim się doda paprykę słodką i ostrą, bo ta gdyby się przypaliła, popsuła by smak keczupu. U mnie była gęstość odpowiednia, dlatego dodałam paprykę i pozostałe przyprawy. Próbuję. W razie potrzeby dodaję ciut soli czy cukru.  Doprowadzam do wrzenia mieszając, Na koniec dodaję ocet. Mieszam i zaraz przelewam gorący keczup do wyparzonych słoików. Dokładnie zakręcam . Można zaryzykować i nie pasteryzować. Nie zaszkodzi jednak wstawić słoiki do piekarnika na ok. 20-30 minut w temp. 140 stopni C. Po tym czasie uchylam piekarnik i zostawiam je tam do wystudzenia. Zakrętki powinny być wklęsłe.

Życzę bogatej spiżarni!
Pozdrawiam Weronika

Google+ Followers

Popularne przepisy

Odszukaj.com - przepisy kulinarne