Wczoraj był taki dzień od kawy do kawy, deszczowy, z huśtawką nastroju a przecież coś zjeść trzeba. Zajrzałam do lodówki... Jajka są, jakaś kiełbaska została, trochę pieczarek, jak zawsze nieco twarogu... Jeszcze tylko do ogródka po jakieś ziółka... Żadnego gotowania!!! A nie, nie... Cebulę musiałam podsmażyć z pieczarkami, ale to tylko chwila...
1. Pokrojoną w kostkę cebulkę podsmażam na oleju (można zrobić to na maśle, byle krótko - chyba, że klarowane)). Dodaję po chwili rozdrobniony czosnek. Zaraz po nim pokrojone - kiełbasę, pieczarki, zioła i podsmażam około 2-3 minut. Przyprawiam solą i pieprzem.
2. W misie bełtam jaja z jogurtem, szczyptą soli, pieprzu i posiekanym szczypiorkiem.
3. Piekarnik nastawiam na 180 stopni C, grzałka góra-dół.
4. Smaruję naczynie ceramiczne olejem i rozkładam w nim pieczywo. Na pieczywie układam podsmażone pieczarki z kiełbasą. Na to rozdrobniony ser. Polewam wszystko mieszaniną z jaj i jogurtu. Praską do ziemniaków delikatnie dociskam zawartość, żeby masa jajeczna wszędzie dotarła.
5. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na około 15 minut. Pod koniec wierzch zapiekanki można zrumienić na funkcji grilla.
Pamiętam stefankę z dzieciństwa i niestety muszę to powiedzieć, że te kupne nigdy mi za dobrze nie smakowały a z czasem zaczęłam robić je sama. Mam nadzieję, że może wypróbujecie w stu procentach bez cukru, zdrowe ciasto na miodzie.
Składniki na ciasto
4 szklanki mąki bez czubów
200 gramów masła lub margaryny
2 żółtka
1 jajo
1/2 szklanki miodu wielokwiatowego
4 kopiaste łyżki śmietany 18% (2/3 szklanki)
1 łyżeczka kakao
1 łyżeczka korzennych przypraw
szczypta soli
4-5 łyżek ulubionych powideł lub dżemu
1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia lub sodki
1. Mąkę, sól, proszek do pieczenia mieszam dokładnie.
2. Do ciepłego rozpuszczonego masła dodaję miód. Chwilę mieszam. Dodaję żółtka, jajo i krótko mieszam. Dodaję kakao, przyprawy. Krótko mieszam tylko do połączenia. Na koniec dodaję śmietanę i ponownie krótko mieszam.
3. Łącze suche składniki z płynnymi i bardzo krótko zarabiam ciasto, tylko do połączenia składników (to rodzaj ciasta kruchego, dlatego nie należy przedłużać wyrabiania). Wstawiam do lodówki razem z miską, w której wyrabiam, pakując wszystko do folii, na przynajmniej pół godziny.
4. W międzyczasie przygotowuję krem do ciasta
5. Wyjmuję ciasto z lodówki i jeszcze krótko wyrabiam - jest bardzo elastyczne, nie podsypuję nawet mąką, idealnie się formuje. Dzielę go na cztery mniej więcej równe części i zaczynam wałkować pierwszy prostokątny placek. Moja forma (pomiar od góry) ma wymiary 36 cm x 23 cm, zaś same placki po upieczeniu około 34 cm x 20 cm. Formę smaruję olejem i przy pomocy wałka umieszczam w niej stefankowy placek. W formie koryguję jego kształt, żeby dobrze wypełnił spód. Każdy placek piekę około 10 minut w temperaturze 180 stopni C, środkowa półka, grzałka góra-dół. Nie myję formy a jedynie, przy pomocy ręcznika papierowego, nasączonego w oleju, przecieram formę, usuwając przy okazji niewielkie przywarki po poprzednim placku.
6. Wystudzone placki przekładam kremem z kaszy manny - zdrowszą masą bez cukru z dodatkiem miodu. Spodni płat, przed położeniem kremu, smaruję dżemem domowej roboty (u mnie dżem z aronii i śliwek, bardzo dobrze się sprawdzi dżem z czarnej porzeczki). Na wierzch polecam mój przepis na sprawdzoną polewę.
Zatęskniłam za smakiem miodowego ciasta i chciałam, żeby obyło się bez cukru rafinowanego, dlatego krem z kaszy manny również przygotowałam z dodatkiem miodu. I to był bardzo dobry pomysł, krem nie dość, ze zdrowszy, świetnie się komponuję z miodową stefanką.
1. W rondlu gotuję około 300 ml mleka. Dodaję do niego miód. Mieszam.
2. W 200 ml zimnego mleka rozrabiam kaszę mannę, głównie po to, że nie można jej dodawać na sucho, gdyż pojawią się krupy.
3. Kiedy mleko zaczyna się gotować, dodaję kaszę mannę z pozostałym mlekiem i cały czas mieszam, żeby mieszanina równo gęstniała i nie przypalała się. Gotuję kaszę mannę około 2 minut. Masa powinna znacznie zgęstnieć. Czekam aż masa dobrze przestygnie.
4. Masło miksuję do konsystencji kremu i dodaję po jednej łyżce kaszy manny. Za każdą łyżką kaszy manny miksuję całość około pół minuty.
5. Krem przyprawiam aromatem pomarańczowym, ale można go zostawić tak jak jest i też będzie super.
To jedna z prostych i zarazem bardzo smacznych sałatek, jeśli tylko lubicie niewielki dodatek świeżo startego czosnku. W upalne dni, jak znalazł. Wzmacnia, chłodzi i stawia na nogi.
Składniki
porcja na 3-4 osoby
2 średnie ogórki
1 pęczek rzodkiewki
1 ząbek czosnku
1 pęczek szczypiorku lub natki z pietruszki
250 ml gęstego jogurtu
1-2 łyżeczki miodu lub cukru trzcinowego
1-2 łyżki soku z cytryny
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie
Umyte i obrane ogórki ścieram na tarce o grubych oczkach prosto na sito, które ułożyłam na misce do ociekania soku. Ścieram także umytą rzodkiewkę. Posypuję warzywa niewielką ilością soli i cukru. Mieszam i czekam minutkę, żeby spłynął nadmiar soku, który można dolać na przykład do gotującej zupy lub po prostu wypić. Przyprawiam jogurt solą pieprzem, miodem. Mieszam i dodaję do osączonych warzyw. Na koniec dosypuję posiekany szczypiorek (nać z pietruszki dla tych, którzy nie lubią zapachu czosnku, gdyż bardzo dobrze go neutralizuje) . Mieszam całość i porcjuję. Smak niesamowity. Prosta przystawka i bardzo pyszna. Polecam!!!
Mieszanina warzyw z żołądkami z kurczaka daje bardzo pyszny gulasz, idealny do ryżu, ziemniaków, czy ulubionej kaszy.
Składniki
porcja na 2-3 osoby
40-50 dag żołądków z kurczaka
1 marchewka
1 pietruszka
1 mały seler
1-2 ząbki czosnku
1 cebula
1 średnia cukinia
1 łyżeczka mąki pszennej lub kaszy manny lub bułki tartej
kilka gałązek tymianku
szczypta suszonych ziół prowansalskich lub majeranek
sól, pieprz do smaku
około 1 szklanki wody
Przygotowanie
1. Żołądki oczyszczam, opłukuję wodą i moczę około godziny w posolonej wodzie. (ta bardzo dobra kąpiel neutralizuje zapachy)
2. Warzywa myję i kroję w kostkę oprócz cukinii. Jeśli są to młode warzywa w sezonie to ugotują się bardzo szybko, dlatego można je dodać razem z pokrojoną cukinią dopiero na 10-15 minut przed końcem gotowania gulaszu. Warzywa zeszłoroczne dodaję na pół godziny przed końcem a mrożone tak jak młode lub nawet krócej gotuję.
3. Pokrojoną cebulkę podsmażam na oleju lub maśle. Troszkę ją solę. Kiedy się zeszkli, dodaję osączone żołądki i podsmażam je kilka minut. Dodaję suszone przyprawy ziołowe, trochę soli, starty czosnek. Mieszam i smażę żołądki a właściwie duszę we własnym sosie około 20 minut na niewielkim ogniu.
4. Dodaję warzywa, krótko jeszcze duszę całość i dodaję około jednej szklanki wody. Na 15-20 minut przed końcem dodaję pokrojoną cukinię. Duszę całość około 45 minut do godziny czasu. W trakcie próbuję i koryguję smak solą i pieprzem.
Mięciutkie żołądki w smaku są super a razem z warzywami i ryżem smakują wybornie. Podałam je z prostą i smaczną sałatką z ogórka i rzodkiewki LINK.
Przynajmniej raz w sezonie rabarbarowym piekę to pyszne ciasto. Jest mięciutkie
i puszyste a kwaskowa słodycz idealnie przeplata się z chrupiącą kruszonką.
Polecam!!!
1. Przebieram rabarbar, odcinając górne części łodyg, które nawet pod wpływem temperatury i cukru są brzydkie zielone. Wybieramy ładny wybarwiony rabarbar. Rabarbar ma cudowne działanie, ale trzeba go jeść z umiarem. Więcej...
2. Umyty rabarbar kroję w kostkę i posypuję dwoma kopiastymi łyżkami cukru a przyda mu się i więcej, bo jak wiadomo jest dosyć kwaskowy. Cukier podkręci piękny kolor i wyciągnie z niego wspaniały smak.
3. Kruszonkę można wyrobić ręcznie, robotem lub w malakserze. Gdyby zbiła się w kulę, wystarczy dodać trochę mąki i znowu się pokruszy. Można także kulę wrzucić do zamrażarki i zamiast kruszonki zetrzeć ją na tarce. Kruszonkę odstawiam na kilka minut w chłodne miejsce lub do lodówki (a czasami jak nie mam czasu, posypuję nią od razu i też nieźle się piecze).
4. Ubijam pianę z białek ze szczyptą soli. Kiedy jest już sztywna, dodaję partiami cukier (około 2/3 szklanki) i miksuję na bezę. Odstawiam na chwilę.
5. Masło miksuję chwilę na krem. Dodaję żółtka. Miksuję. Dodaję śmietanę i mleko, startą skórkę z cytrusów. Miksuję na wolnych obrotach. Masa się waży, ale nie martwię się tym, bo kiedy tylko dodam do masy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, całość staje się jednolita bez śladów krupów z masła. Masa wydaję się gęsta, ale jest bardzo kremowa. Rozrzedzam ją pianą, którą dodaje w trzech rzutach. Za każdym razem mieszam ostrożnie, ale krótko, żeby nie uciekło powietrze z piany. Nadgorliwe mieszanie jest najczęstszą przyczyną zakalców, zwłaszcza przy ciastach na pianie z białek. W razie gdyby jednak, zanim dodamy pianę, masa była dosyć tępa, nie trzeba wpadać w panikę, tylko dodać do niego kilka łyżek mleka lub śmietany i ciasto musi się udać.
6. Piekarnik nastawiam na 180 stopni C, grzałka góra-dół.
7. Gotową masę wylewam na formę, wysmarowaną i obsypaną bułką tartą (moja foremka dość duża - wymiary od góry 25 cm x 40 cm). Wyrównuję ciasto i posypuję przez sito jego wierzch płaską łyżką mąki. Taki zabieg zabezpieczy rabarbar przed opadaniem na dno.
8. Na posypanym cieście układam rabarbar i posypuję go kruszonką. Wstawiam do nagrzanego piekarnika. Piekę około 45 minut. Sprawdzam patyczkiem, który może być mokry, ale nie może być na nim surowego jasnego ciasta.
Witam i zapraszam na kolejny przysmak z kaszą jaglaną. Staram się dobierać proste składniki, żebyście Mili Moi nie musieli biegać z listą zakupów po sklepie a więcej czasu poświęcali na przyjemności i degustację nieskomplikowanych a zarazem pysznych posiłków.
1. 1/3 szklanki suchych ziaren kaszy jaglanej płuczę, zalewam szklanką wody, odrobinę solę i gotuję około 10-15 min. Studzę. (skarby w kaszy jaglanej)
2. Tuńczyka rozdrabniam widelcem(odradzam zakup bardzo rozdrobnionego tuńczyka, gdyż wagowo, rybki w puszce jest niewiele i smakuje byle jak). Dodaję rozdrobnione jajka i jabłko.
3. Pokrojoną cebulkę delikatnie podsmażam na oleju lub masełku, tylko do zeszklenia (na półtwardo). Dodaję do niej troszkę soli zaraz na początku a pod koniec zioła. Mieszam i od razu zdejmuję z ognia (papryka lubi się przypalać a wystarczy jej już tylko temperatura z gorącej patelni. Studzę.
4. Dodaję do sałatki cebulkę z ziołami, musztardę, szczyptę soli, pieprzu, sos pomidorowy i mieszam. Próbuję i w razie potrzeby koryguję smak. Rewelacyjnie smakuje. Polecam!!!